To był w końcu taki Everton, którego kibice na Goodison Park wyczekiwali od początku sezonu. Piłkarze Roberto Martineza rozegrali bardzo dobre zawody i pewnie, a co najważniejsze, zasłużenie pokonali Manchester United (3:0).
Everton nie dał Manchesterowi United żadnych szans
Starcia tych dwóch zespołów od zawsze elektryzują fanów Premier League i nie inaczej było w to niedzielne popołudnie. Lepiej w spotkanie weszli walczący już maksymalnie o miejsce w „dziesiątce” gospodarze, którzy objęli prowadzenie w 5. minucie.
Po rzucie rożnym dla Manchesteru, Everton wyprowadził błyskawiczny kontratak, wykorzystując przy okazji serię fatalnych błędów rywali, którzy kompletnie pogubili się w defensywie. Cios zadał James McCarthy, który wpadł w pole karne i płaskim strzałem nie dał De Gei żadnych szans na skuteczną interwencję.
Goście grali bardzo słabo i w niczym nie potrafili zaskoczyć dobrze dysponowanych piłkarzy Martineza. Widząc marazm w szeregach przeciwników, Everton atakował ze zdwojoną siłą i jeszcze przed przerwą zdobył drugiego gola. Do piłki dośrodkowanej z narożnika najwyżej wyskoczył John Stones, który posłał piłkę do siatki. Ta zanim wpadła do bramki, odbiła się jeszcze od głowy Younga i poprzeczki.
Druga część meczu nie przyniosła zmiany w obrazie gry. Podopieczni Louisa van Gaala nadal nie mieli pomysłu na zdobycie przynajmniej jednego gola, natomiast Everton grał swoje i ani myślał, by zadowolić się prowadzeniem dwoma bramkami.
Na kwadrans przed końcem gości z Manchesteru dobił Kevin Mirallas, który uniknął pozycji spalonej i będąc w sytuacji sam na sam z De Geą, nie dał hiszpańskiemu bramkarzowi żadnych szans. 3:0 i nokaut na Goodison.
Rezultat już do końca nie uległ zmianie, a Everton dzięki wygranej awansował na dziesiąte miejsce w tabeli Premier League. Manchester United plasuje się aktualnie na czwartej pozycji.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.