W spotkaniu 16. kolejki Premier League Everton pewnie wygrał na własnym boisku z Queens Park Rangers (3:1). Piłkarzom z Goodison Park udało się przerwać serię trzech meczów bez zwycięstwa.
Queens Park Rangers radzili sobie ostatnio lepiej od Evertonu. Zawodnicy z Loftus Road wygrali dwa spotkania z bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie. Everton natomiast miał dużo silniejszych przeciwników, z którymi nie potrafił dać sobie rady. The Toffees liczyli jednak, że wreszcie uda im się zdobyć komplet punktów, który pozwoliłby im na awans na 10. pozycję.
Piłkarze gospodarzy potrzebowali trochę czasu, by się rozruszać. Po pół godzinie gry zza pola karnego huknął Ross Barkley, a piłka trafiła w okienko bramki Greena, który nie był w stanie zapobiec utracie gola. Jeszcze przed przerwą zawodnicy Evertonu podwyższyli prowadzenie. Około 25 metrów przed bramką QPR futbolówkę ustawił Mirallas, uderzył, piłka po drodze odbiła się jeszcze od muru i zupełnie zmyliła bezradnego bramkarza QPR.
Po zmianie stron zadaniem gospodarzy było potwierdzenie dobrej dyspozycji i wybicie z głowy piłkarzom QPR marzeń o zdobyciu punktów. W 53. minucie dośrodkowywał McGeady, wysoko wyskoczył Naismith i strzałem głową podwyższył prowadzenie na 3:0. Goście nie zamierzali jednak schodzić z boiska ze spuszczonymi głowami i postanowili powalczyć. Jednak jedyne, na co ich było stać, to honorowa bramka w wykonaniu Zamory.
Po 16 kolejkach QPR zajmuje 18. miejsce w tabeli, natomiast Everton awansował na 10. lokatę, wyprzedzając Liverpool FC. W następnej kolejce piłkarze z Goodison Park zagrają z Southampton.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.