Dość nietypowo, bo w piątkowy wieczór swoje rozgrywki wznowi Pucharu Anglii. Jeden z wielkich faworytów do odniesienia zwycięstwa w całych rozgrywkach – londyński Arsenal podejmie na własnym stadionie Coventry City. Każde inne rozstrzygnięcie od pewnego zwycięstwa Kanonierów będzie przyjęte jako dość spora niespodzianka.
Dla Łukasza Fabiańskiego FA Cup to jedyna okazja na grę
Podopieczni Arsene’a Wengera w lidze idą jak burza, jednak także w FA Cup wiedzie im się bardzo dobrze. W poprzedniej rundzie wyeliminowali oni Tottenham Hotspur, więc wydaje się, że w meczu z tak nisko notowanym rywalem jak Coventry tym bardziej nie powinni mieć problemów. Oba zespoły w całej historii mierzyły swoje siły już 75 razy. 42 spotkania wygrał Arsenal, natomiast Coventry triumfowało jedynie 14-krotnie.
Niewykluczone, że Wenger dokona w swoim zespole kilku roszad, jednak wielkiej rewolucji spodziewać się nie należy. Swoją szansę na pewno otrzyma rezerwowy bramkarz The Gunners, Łukasz Fabiański, który w tym sezonie nie ma zbyt wielu szans na grę. To właśnie Polakowi zależy chyba najbardziej na tym, by Arsenal grał w Pucharze Anglii jak najdłużej, bo w Premier League i Lidze Mistrzów pewniakiem do gry jest Wojciech Szczęsny.
Kogo na pewno nie zobaczymy w piątkowy wieczór na boisku? Wciąż niezdolni do gry są Aaron Ramsey, Mikel Arteta i Thomas Vermaelen. Jeszcze kilkanaście dni pauzował będzie utalentowany napastnik Arsenalu, Yaya Sanogo, a od wielu miesięcy poza grą pozostaje Abou Diaby, którego w bieżącym sezonie już raczej w akcji nie zobaczymy.
W drugim dzisiejszym meczu 4. rundy FA Cup Nottingham Forest Radosława Majewskiego zmierzy się na City Ground z Preston North End.
Piątek z Pucharem Anglii
Arsenal FC – Coventry City (20:45) Typ PilkNożna.pl: 1 Nottingham Forest – Preston North End (21:00) Typ PilkaNożna.pl: 1
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.