Piłkarze Arsenalu po raz kolejny zafundowali swoim kibicom prawdziwy horror. Kanonierzy po walce do samego końca pokonali Preston North End (2:1) i wywalczyli awans do kolejnej rundy FA Cup.
Olivier Giroud po raz kolejny uratował swój zespół (foto: Łukasz Skwiot)
Po huśtawce nastrojów w meczu z Bournemouth, w którym Kanonierzy gonili rywala i wyszli ze stanu 0:3, tym razem piłkarze Arsene’a Wenger mieli problem z udowodnieniem swojej wyższości nad Preston North End. Niżej notowany przeciwnik objął prowadzenie w siódmej minucie po trafieniu Calluma Robinsona i Deepdale Stadium zapachniało niespodzianką.
Arsenal w pierwszej połowie praktycznie nie istniał na boisku i można było mieć bardzo poważne wątpliwości, która drużyna występuje na co dzień w Championship, a która znajduje się w ścisłej czołówce Premier League.
Goście przebudzili się dopiero po zmianie stron. Do wyrównania doprowadził Aaron Ramsey i wydawało się Kanonierzy pójdą za ciosem. Jak się jednak okazało, podopieczni Wengera przez prawie 45 minut bili głowami z mur, który ostatecznie udało się skruszyć. Tuż przed końcem spotkania w polu karnym znalazł się niezawodny Olivier Giroud, który mimo asysty obrońcy zdołał posłać piłkę do siatki.
This guy…
v Sunderland: late goals v Man United: late goal v West Brom: late goal v Bournemouth: late goal v Preston: late goal pic.twitter.com/by6aCASalN
Arsenal po raz kolejny w ostatnim czasie musiał gonić rywala i po raz kolejny uciekł spod topora. Kanonierzy awansowali do następnej rundy Pucharu Anglii, jednak ich gra nadal pozostawia sporo do życzenia.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.