Podbeskidzie prezentowało się jesienią fatalnie, ale to nie oznacza wcale, że nie miało w składzie jasnych punktów. Na pewno należał do nich napastnik Fabian Pawela.
Gracz ma świadomość, że zdobył kilka efektownych bramek, żałuje jednak, że te gole nie miały przełożenia na wyższą lokatę w tabeli.
Pawela rzadko zaczynał grę w podstawowym składzie, a zatem jego trzy bramki nabierają dodatkowego znaczenia. Piłkarz mimo wszystko jest optymistą i twierdzi, że błędy popełniane przez Podbeskidzie na wiosnę możliwe będą do wyeliminowania.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.