Na zamkniętym dla mediów treningu piłkarzy Legii pojawił się Fabiański. Ale nie Łukasz, bramkarz Arsenalu Londyn, a jego o osiem lat młodszy brat Arkadiusz, absolwent szkółki w Szamotułach.
Łukasz Fabiański wciąż leczy kontuzję, ale nadal jest w stałym kontakcie z trenerem bramkarzy Legii Krzysztofem Dowhaniem. Jego młodszy brat odwiedzał Łazienkowską już w czasach, kiedy Łukasz bronił barw klubu z Łazienkowskiej. W lecie trenował z warszawskim zespołem podczas zgrupowania w Grodzisku Wielkopolskim.
Ponieważ na zgrupowanie młodzieżowej reprezentacji Polski udał się Jakub Szumski zwolniło się miejsce i młody Fabiański ćwiczył we wtorek w towarzystwie Wojciecha Skaby i Marijana Antolovicia. Pod koniec zajęć to właśnie jemu przypadło bronienie uderzeń legionistów z rzutów wolnych. Swego czasu swojego brata Matusa polecał Legii jej słowacki golkiper Jan Mucha, ale nic z tego nie wyszło. 18-letni Arkadiusz rokuje lepiej. Na co dzień ćwiczy w szkółce bramkarskiej w Szamotułach, której absolwentem przed nim był Łukasz Fabiański.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.