Łukasz Fabiański nie miał w sobotnie popołudnie zbyt wiele pracy. Jego Swansea City wygrała z Huddersfield Town (2:0), a chociaż polski bramkarz zachował czyste konto, to nie otrzymał zbyt wysokich not.
Łukasz Fabiański wśród najlepszych bramkarzy Premier League (fot. Reuters)
Mecz na Liberty Stadium nie stał na najwyższym poziomie, a o jego losach przesądziły dwa trafienia Tammy’ego Abrahama, który wpisał się na listę strzelców tuż przed przerwą i zaraz po niej.
Wspomniany Fabiański nie miał zbyt wiele pracy, a podczas całego spotkania na jego bramkę oddano zaledwie dwa celne strzały, z którymi Polak nie miał żadnych problemów. Skoro więc „Fabian” nie miał okazji do wykazania się, to i jego oceny nie mogły być zbyt wysokie.
„Sky Sports” przyznał bramkarzowi Swansea notę (5,0) w dziesięciostopniowej skali i była to najniższa ocena spośród wszystkich piłkarzy podstawowego składu popularnych „Łabędzi”. Niższą otrzymał jedynie Nathan Dyer, który jednak wszedł na boisko z ławki rezerwowych – (4,0).
Jeśli zaś chodzi o serwis „WhoScored.com”, to tu Fabiański zapracował sobie na notę (6,9), także w skali 1-10 i nie odbiegała ona zbytnio o ocen reszty kolegów z drużyny. Najlepszym piłkarzem meczu wybrany został oczywiście strzelec dwóch goli, wspomniany już Abraham – (8,1).
Co ważne, czyste konto zachowane podczas meczu z Huddersfield Town było już czwartym dla Polaka w obecnym sezonie Premier League. Łukasz Fabiański nie dał się więc pokonać w połowie z ośmiu rozegranych jak do tej pory spotkań. Lepsi w tej klasyfikacji od naszego bramkarza są jedynie Hugo Lloris z Tottenhamu (5), Ederson z Manchesteru City (5) i David De Gea z Manchesteru United (7).
Przypomnijmy, że Fabiański został niedawno nagrodzony za swoją wysoką formę. Polak w głosowaniu kibiców Swansea City zgarnął nagrodę dla najlepszego piłkarza klubu we wrześniu.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.