PRZEGLĄD PRASY. Łukasz Fabiański od początku sezonu 2014-15 jest bramkarzem walijskiego klubu z Premier League, Swansea City. Fabian w sobotę zmierzy się z londyńską Chelsea.
Polak pierwsze mecze sezonu miał świetne, na wyjeździe jego zespół ograł między innymi Manchester United. – W okresie przygotowawczym wygrali wszystkie sparingi. Rozbili m.in. Milan i Real Madryt, więc chyba wydawało im się, że ze Swansea będzie spacerek. Zderzenie z rzeczywistością mieli bolesne – wspomina Fabiański.
Piłkarz bardzo cieszy się z decyzji o odejściu z Arsenalu. – Mimo oferty nowej umowy, nie byłem zainteresowany zostać w Arsenalu jako zmiennik Wojtka. Chciałem odejść, by grać. Udało się i żyję tylko kolejnym dniem, treningiem i meczem. Majowy finał Pucharu Anglii na Wembley przeciwko Wigan przeżywałem tak samo jak ostatni mecz z WBA. Nie chcę sprawdzać, na ile chwil słabości mogę sobie pozwolić. Na mojej pozycji naprawdę jest się tak dobrym jak w ostatnim występie. Mecz to rachunek za cały tydzień roboty, po każdym chcę być pewny, że niczego nie ominąłem by się odpowiednio przygotować. Chcę pomóc drużynie zbudować mocną pozycję w lidze – tłumaczy Fabiański.
– Chelsea? Jest faworytem nie tylko meczu z nami, ale całego sezonu. Diego Costa jest w gazie. Strzelił cztery gole, ale nie wiadomo czy w sobotę zagra – dorzuca Polak.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.