Kibice piłkarscy w całej Europie odliczają już dni do starcia Barcelony z Realem Madryt. Cesc Fabregas, jeden z liderów „Dumy Katalonii” nie ma wątpliwości, że mecz na Estadio Santiago Bernabeu będzie niezwykle ciężki.
Barcelona poleci do Madrytu ze stratą trzech punktów do Realu i z jednym spotkaniem rozegranym więcej. Ewentualna porażka z Realem może oznaczać, że strata mistrzów Hiszpanii do Realu urośnie w perspektywie nawet do dziewięciu punktów. Fabregas zdaje sobie więc sprawę z tego, że zbliżające się El Clasico będzie miało kolosalne znaczenie.
– Jesteśmy w dobrej formie i chcemy powalczyć w Madrycie o zwycięstwo – ogłosił Fabregas. – Estadio Santiago Bernabeu to bardzo ciężki teren i jeśli choćby na chwile zapomnimy o naszym stylu gry, to zostaniemy za to bardzo surowo skarceni – dodał.
– Nie boimy się jednak Realu. Jedziemy do Madrytu po zwycięstwo – zakończył zdecydowanie były kapitan Arsenalu Londyn.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.