Miedź Legnica w sobotnie popołudnie zanotowała trzecią porażkę z rzędu. Jeśli Wojciech Łobodziński szybko nie poprawi wyników zespołu z Dolnego Śląska, cierpliwość działaczy może się wyczerpać.
Na inaugurację rozgrywek Miedź uległa GKS-owi Tychy 3:4, przed tygodniem przegrała 1:2 z Odrą Opole, a teraz poniosła porażkę aż 0:4 z Pogonią Grodzisk Mazowiecki.
Beniaminek objął prowadzenie w 39. minucie za sprawą Mateusza Szczepaniaka, którego po indywidualnej akcji dograniem obsłużył Rafał Adamski.
W doliczonym czasie pierwszej połowy ten duet ponownie okazał się nie do zatrzymania dla defensywy legniczan. Po raz drugi Adamski asystował przy trafieniu Szczepaniaka i na tablicy wyników widniało już 2:0.
Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia Pogoni. Naciskany przez Rafała Adamskiego Mateusz Grudziński interweniował na tyle niefortunnie, że skierował piłkę do własnej bramki.
Kapitalne rozpoczęcie drugiej połowy 🔥 #PGMMIE 3:0
W 86. minucie wynik na 4:0 dla beniaminka z Grodziska Mazowieckiego podwyższył jeszcze Jakub Lis.
Czarne chmury zbierają się nad trenerem Łobodzińskim. Jeżeli wyniki Miedzi nie ulegną szybkiej poprawie, w Legnicy wkrótce może zacząć robić się naprawdę nerwowo. (FT)
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.