Atmosfera na Emirates Stadium robi się coraz bardziej gorąca i nerwowa. Kibice Arsenalu Londyn mają już dość słabej gry swojej drużyny i zapowiadają akcję protestacyjną na stadionie podczas sobotniego spotkania ligowego z Blackburn Rovers.
Gniew i frustracja sympatyków „Kanonierów” rosła od początku obecnego sezonu. Fatalna postawa piłkarzy Arsenalu, drogie ceny biletów i brak konkretnych inwestycji we wzmocnienie zespołu, sprawiły, że kibice powiedzieli „dość” i chcą dać wyraz swojemu niezadowoleniu podczas najbliższej kolejki ligowej.
Organizatorem akcji są czołowe grupy kibicowskie Arsenalu „Black Scarf Movement” i „Where Has Our Arsenal Gone”. Ich przedstawiciel Kelvin Meadows w taki oto sposób tłumaczył powody protestu. – Domagamy się konkretnych odpowiedzi od zarządu klubu – powiedział. – To przecież nie jest wina piłkarzy, że są oni niewystarczająco dobrzy by reprezentować barwy Arsenalu – dodał.
– Podnosi się ceny biletów, a nie ma to kompletnie żadnego przełożenia na wyniki osiągane przez zespół. Klub zarządził podwyżkę o 6 procent, ale nie zamierzał wydać pieniędzy na letnie wzmocnienia. Do czego to prowadzi? Do tego, że niektórzy kibice już mówią o możliwym odejściu Robina van Persiego po sezonie. Nikt nie będzie miał do niego pretensji ponieważ nie wiadomo czy władze klubu planują wzmocnić skład przed kolejnymi rozgrywkami – zakończył Meadows.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.