Mauro Goicoechea, bramkarz AS Roma nie będzie zbyt ciepło wspominać piątkowego meczu ligowego z Cagliari. Jego drużyna przegrała na własnym boisku aż 2:4, a sam Urugwajczyk wpuścił tzw. „szmatę” i stał się obiektem drwin kibiców jak Włochy długie i szerokie.
Bramkarz Romy po jednej z wrzutek musiał jedynie chwycić piłkę, żadna wielka interwencja. Tymczasem Goicoechea złapał futbolówkę i dość niespodziewanie wrzucił do własnej bramki. Jego koledzy z zespołu byli w szoku, podobnie jak rywale, którzy nie spodziewali się takiego prezentu.