Fatalny Tytoń. Faul w polu karnym i czerwona kartka dla Polaka
Fatalnie na początku sezonu spisuje się Przemysław Tytoń. Polski bramkarz został dzisiaj ponownie antybohaterem swojego zespołu.
Na starcie sezonu reprezentant Polski jest pierwszym bramkarzem VfB Stuttgart, ale już niebawem to może się zmienić. W pierwszych dwóch spotkaniach Tytoń spisywał się po prostu słabo i po uderzeniach rywali skapitulował w sumie aż sześć razy.
W dzisiejszym starciu przeciwko Eintrachtowi Frankfurt Tytoń wyszedł w pierwszym składzie. Polak pierwszego gola puścił już w 11. minucie, kiedy bramkę samobójczą zdobył Adam Hlousek.
Kluczowa sytuacja dla losów całego meczu miała miejsce w 66. minucie. Wówczas Tytoń faulował we własnym polu karnym i obejrzał czerwoną kartkę. Po chwili Stuttgart przegrywał już 1:3 i był w bardzo trudnej sytuacji. Ostatecznie gospodarze grający w osłabieniu nie zdołali się już podnieść.
Po tak fatalnym starcie sezonu sytuacja Tytonia w Stuttgarcie nie jest najlepsza. Niewykluczone, że Polak bardzo szybko straci miejsce w pierwszym składzie niemieckiego zespołu.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.