FC Barcelona dowiozła cenne trzy punkty, fatalna postawa arbitra
Walka na szczycie tabeli ligi hiszpańskiej jest nieprawdopodobna. Obecnie na pierwszym miejscu plasuje się Real Madryt, a zacięty bój o pozycję wicelidera toczą piłkarze Barcelony oraz Atletico Madryt.
Dzisiaj doszło do bezpośredniego starcia tych dwóch zespołów. FC Barcelona zajmowała przed meczem pozycję wicelidera, ale tylko dlatego, że mogła się pochwalić lepszym bilansem bramkowym.
Na prowadzenie FC Barcelona wyszła już w 12. minucie meczu, kiedy to na listę strzelców wpisał się Neymar. Tę bramkę wypracował LionelMessi, ale nie było to koniec strzelania w pierwszej części gry.
W 35. minucie po dograniu Lionela Messiego piłkę otrzymał Luis Suarez. Urugwajski napastnik nie zawiódł i wykorzystał dobrą okazję dla swojego zespołu. FC Barcelona schodziła do szatni na przerwę z pewnym prowadzeniem.
W 57. minucie Atletico Madryt zdobyło bramkę kontaktową po tym, jak rzut karny na gola zamienił Mario Mandzukić. Na więcej tego wieczoru przyjezdnych nie było już stać i komplet punktów powędrował do Barcy. Co więcej, w samej końcówce wynik spotkania na 3:1 ustalił Messi.
Na uwagę w dzisiejszym spotkaniu zasłużyła również fatalna postawa arbitra głównego. Sędzia nie widział między innymi brutalnego faulu na Neymarze, czy też odgwizdał zupełnie bez żadnych podstaw rzut karny dla Atletico.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.