FC Barcelona dzisiaj już definitywnie zapewniła sobie mistrzostwo Hiszpanii. Kataloński zespół odniósł minimalne zwycięstwo nad Atletico Madryt i już nikt drużynie Luisa Enrique nie odbierze tytułu.
Na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu FC Barcelona miała cztery punkty przewagi nad Realem Madryt. Królewscy mieli jeszcze matematyczne szanse na mistrzostwo, chociaż ewentualna utrata tytułu przez Katalończyków byłaby ogromną sensacją.
Już od pierwszych minut meczu z Atletico goście mieli sporą przewagę. W pierwszej części gry FC Barcelona kontrolowała wydarzenia na murawę, a gospodarze praktycznie nie istnieli. Świadczy o tym posiadanie piłki, gdyż to Katalończycy przez 75 procent czasu operowali futbolówką. Duże brawa należały się jednak za występ bramkarzowi Atletico.
Jan Oblak jednak ostatecznie skapitulował w 65. minucie. Wówczas kapitalnie defensywę Atletico rozpracowali Pedro z Leo Messim i ten drugi uderzeniem po ziemi otworzył wynik meczu. Jak się okazało, było to trafienie na wagę trzech punktów.
Na tron w Hiszpanii FC Barcelona wraca po rocznej przerwie. W poprzednim sezonie Katalończycy okazali się słabsi od Atletico i finiszowali na drugiej pozycji. Dla Barcy jest to już 23 mistrzostwo w historii.
Przed Barceloną jeszcze dwa bardzo ważne spotkania w tym sezonie. Katalończycy rywalizować będą w dwóch finałach – Copa del Rey oraz Champions League.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.