FC Barcelona dzisiaj zmierzyła się ze słabiutkim Deportivo La Coruna. Kataloński gigant potrzebował zwycięstwa, aby zapewnić sobie mistrzostwo Hiszpanii.
Według matematycznych wyliczeń FC Barcelona mogła jeszcze przed tą kolejką stracić mistrzostwo Hiszpanii, chociaż chyba już nikt w to nie wierzył.
Jednak zwycięstwo w dzisiejszym spotkaniu sprawiłoby, że FC Barcelona już zapewniłaby sobie ostatecznie mistrzowski tytuł w tym sezonie. Rywal nie był wymagający – Deportivo La Coruna już jedną nogą znajdowało się bowiem w drugiej lidze.
Strzelanie w tym spotkaniu przyjezdni rozpoczęli bardzo szybko. W 7. minucie Philippe Coutinho popisał się pięknym uderzeniem dając prowadzenie Barcelonie.
W 38. minucie Lionel Messi wykorzystał świetne dogranie od Luisa Suareza. Piękna akcja Barcelony i prowadzenie już 2:0. Wydawało się, że w tym spotkaniu nie wydarzy się już nic niespodziewanego.
Jednak po dwóch minutach Deportivo zdobyło bramkę kontaktową. Lucas Perez oddał uderzenie z pierwszej piłki i dał jeszcze nadzieję gospodarzom na korzystny rezultat. 2:1 dla Barcy po 45 minutach gry.
W 64. minucie byliśmy świadkami prawdziwej niespodzianki. Deportivo rozegrało kapitalną akcję bawiąc się praktycznie z defensywą Barcy. Emre Colak doprowadził do remisu 2:2.
Ostatnie słowo należało jednak do Barcelony. W ostatnich minutach Messi rozpoczął swój koncert gry i zdobył dwie bramki. Tym samym zapewnił Barcelonie zwycięstwo, a także kolejne mistrzostwo Hiszpanii w historii.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.