W ostatnim dzisiejszym spotkaniu ligi hiszpańskiej FC Barcelona odniosła cenne zwycięstwo nad Sevillą.
FC Barcelona rozpoczęła ten sezon przeciętnie i po siedmiu kolejkach miała na swoim koncie trzynaście punktów. Dwie porażki na tak wczesnym etapie sezonu to dla katalońskiego klubu nie jest codzienność.
Mecz z Sevillą był zatem dla Barcy bardzo ważny i kataloński gigant nie pozostawił złudzeń, kto dysponuje lepszym zespołem.
Od samego początku spotkania przewaga Barcelony była wyraźna. W kilka minut pierwszej części gry gospodarze praktycznie rozstrzygnęli losy tego meczu.
Wszystko zaczęło się w 27. minucie. Wówczas kapitalne uderzenie oddał Luis Suarez, który zdobył bramkę przewrotką. Defensywa Sevilli była w tej sytuacji zupełnie zaskoczona.
W 32. minucie Barcelona prowadziła już 2:0. Tym razem Arturo Vidal w taki sposób zmienił tor lotu piłki, że golkiper Sevilli nie miał nic do powiedzenia.
Kompletnie rozbita Sevilla w 35. minucie straciła trzecią bramkę. Ousmane Dembele dał popis swoich umiejętności. Po 45 minutach gry było już praktycznie pozamiatane.
Sevilla na początku drugiej połowy mogła zdobyć bramkę kontaktową. Groźne uderzenie oddał Luuk de Jong, ale trafił jedynie w słupek.
To był koniec możliwości ofensywnych przyjezdnych. FC Barcelona kontrolowała wydarzenia na murawie i co więcej – w 78. minucie podwyższyła swoje prowadzenie. W końcu pokazał się Lionel Messi, który zdobył bramkę z rzutu wolnego.
Ostatecznie Barca wygrała na własnym terenie aż 4:0.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.