FC
Barcelona goni Real Madryt w tabeli ligi hiszpańskiej. W niedzielnym
spotkaniu 29. kolejki Primera Division Duma Katalonii zwyciężyła
4:1 z Granadą na wyjeździe. W zespole gości zabrakło pauzującego
za nadmiar żółtych kartek Lionela Messiego.
Luis Suarez zdobył bramkę oraz zaliczył asystę w meczu z Granadą (foto: Ł. Skwiot)
Do
niedzielnej potyczki z Granadą zespół Barcelony przystępował w
roli murowanego faworyta. Ostatecznie drużyna prowadzona przez
trenera Luisa Enrique spełniła swój obowiązek i zdobyła trzy
punkty, jednak wszyscy ci kibice, którzy spodziewali się
porywającej gry w wykonaniu Dumy Katalonii, musieli przeżyć
rozczarowanie.
W
trakcie pierwszej połowy meczu rozgrywanego na Estadio Nuevo Los
Carmenes padła tylko jedna bramka. Minutę przed zejściem do szatni
na przerwę wynik zawodów otworzył Luis Suarez. Po świetnym,
długim podaniu od Jordiego Alby urugwajski napastnik znalazł się
sam przed bramkarzem Granady. Snajper Barcelony nie zmarnował
doskonałej okazji i w efektowny sposób przelobował Guillermo
Ochoę.
Druga
część gry rozpoczęła się sensacyjnie. Pięć minut po przerwie
gospodarze doprowadzili do remisu: rezerwowy pomocnik Jeremie Boga
wykorzystał znakomitą szansę na gole, w której znalazł się po
prostopadłym zagraniu Matthieu Sauniera.
Przez
kilkanaście minut w Granadzie pachniało sensacją. Goście ze
stolicy Katalonii ponownie wyszli na prowadzenie w 64. minucie gry.
Suarez perfekcyjnie podał do rozpędzonego Paco Alcacera, zaś hiszpański napastnik bez problemu pokonał bramkarza w sytuacji „sam
na sam”.
W
końcówce gospodarze musieli radzić sobie w osłabionym składzie.
Nigeryjczyk Uche Agbo otrzymał bowiem dwie żółte kartki w
odstępie zaledwie 180 sekund. Osiem minut przed końcem pomocnik
Granady opuścił murawę.
Grająca
w dziesiątkę ekipa gospodarzy pozwoliła Dumie Katalonii na
strzelenie dwóch kolejnych goli. W 83. minucie samobójcze trafienie
zaliczył Matthieu Saunier, od którego stopy odbiła się piłka po
strzale Ivana Rakiticia. Z kolei już w doliczonym czasie gry wynik
zawodów na 4:1 dla Barcy ustalił Neymar. Brazylijczyk wykorzystał
podanie od Alcacera.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.