Od początku sezonu bardzo dobrze spisywali się piłkarze Atletico Madryt. W niedzielę drużyna prowadzona przez Diego Simeone stanęła przed dużym wyzwaniem, gdyż zmierzyła się na wyjeździe z Barceloną.
Przed rozpoczęciem meczu liderująca FC Barcelona miała sześć punktów przewagi nad swoim sobotnim rywalem. Ewentualna porażka mogła poważnie skomplikować sytuację katalońskiego klubu.
Od początku meczu przyjezdni rozpoczęli bardzo odważnie. Dwie świetne okazje miał Falcao, raz Kolumbijczyk trafił w słupek, a następnie uderzył obok bramki. Jednak w 31. minucie gwiazdor Atletico był już bezbłędny. Falcao znalazł się w sytuacji sam na sam z Valdesem i sprytną podcinką pokonał golkipera gospodarzy.
Gospodarze odpowiedzieli już po pięciu minutach. Adriano znalazł się na prawym skrzydle i zbiegł do środka boiska, a następnie oddał atomowe uderzenie w samo okienko bramki Atletico. Przed końcem pierwszej połowy Busquets dał prowadzenie Barcelonie.
Od początku drugiej części gry FC Barcelona miała już dosyć wyraźną przewagę. Bramkę na 3:1 w 57. minucie zdobył Messi. Argentyński piłkarz precyzyjnym uderzeniem spoza pola karnego strzelił gola w swoim stylu.
FC Barcelona do końca meczu kontrolowała przebieg gry. W samej końcówce fatalny błąd jednego z defensorów wykorzystał Messi i ustalił wynik spotkania na 4:1.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.