FC Barcelona nie miała problemu z wyeliminowaniem Villareal CF z Pucharu Króla. Katalończycy powtórzyli wynik z pierwszego starcia i mogą już myśleć o finale tych rozgrywek.
Zawodnicy Luisa Enrique przed rewanżowym starciem byli już jedną nogą w finale. W pierwszym spotkaniu pokonali bowiem Villareal 3:1 i w środę wystarczyło im zaprezentować się zaledwie przyzwoicie.
Gospodarze, by myśleć o pokonaniu Blaugrany, musieli natomiast od początku zagrać ofensywnie. Na nic się to jednak zdało, bowiem już na starcie goście strzelili na 1:0 po akcji Lionela Messieo i wykończeniu Neymara.
Villareal miał swoje szanse, ale początkowo nie potrafił pokonać ter Stegena. Udało mu się to jednak jeszcze przed przerwą, a kibicom gospodarzy nadzieję na osiągnięcie korzystnego rezultatu dał Jonathan dos Santos.
Po zmianie stron gospodarze pogrzebali swoje szanse na zwycięstwo z FCB. Od 65. minuty musieli grać w dziesiątkę, po tym jak czerwoną kartką za ostry wślizg został ukarany Tomas Pina.
Niewiele później Blaugrana potwierdziła swoją przewagę, a na 2:1 strzelił Luis Suarez.
Pod koniec wynik ustalił strzałem głową Neymar.
Rywalem FCB w finale Pucharu Króla będzie ktoś z dwójki Athletic Bilbao – Espanyol.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.