W 4. kolejce Primera Division Sevilla nieoczekiwanie pokonała Real Madryt 1:0 po trafieniu Piotra Trochowskiego. O kolejną niespodziankę drużyna z Andaluzji powalczy w sobotę w starciu z Barceloną.
Niepokonana
dotychczas Sevilla w pięciu seriach spotkań ligowych zgromadziła 11.
punktów i ex aequo z Malagą zajmuje obecnie 4. miejsce w tabeli.
Wyższość zespołu z Ramon Sanchez Pizjuan musiały uznać kolejno ekipy
Getafe (2:1), Realu (1:0) i Deportivo (2:0). Remisami natomiast
zakończyły się spotkania Sevilli z Granadą (1:1) i Rayo Vallecano (0:0).
Jeszcze
lepiej w tym sezonie ligowym radzi sobie Barcelona, która wygrała
wszystkie z pięciu dotychczas rozegranych meczów, zdobyła 14 bramek i
straciła tylko 3. Mimo to sympatycy „Dumy Katalonii” mają podstawy, aby
obawiać się spotkania na Ramon Sanchez Pizjuan.
W trzech
poprzednich starciach z Sevillą Barcelona dwukrotnie traciła punkty. W
2011 roku ekipa „Los Palangan” zremisowała z Katalończykami 1:1 u siebie
i 0:0 na wyjeździe. Ostatnia konfrontacja obu drużyn zakończyła się
jednak wygraną Barcy, która pokonała rywala 2:0 po trafieniach Xaviego i Leo Messiego.
Szansą Sevilli na urwanie punktów Barcelonie może okazać się osłabiona formacja obronna gości. Tito Vilanova nie będzie mógł skorzystać w sobotę z obrońców: Gerarda Pique i Carlesa Puyola. W zespole Barcy zabraknie również Andresa Iniesty, który wprawdzie powrócił już do treningów po kontuzji, ale jeszcze nie jest w pełni sił.
29. września 2012 r. Sevilla FC – FC Barcelona (22:00)
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.