Dreszczowiec w Rzymie! AS Roma po niezwykle emocjonującym meczu pokonała FC Barcelona 3:0 w drugim meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów i awansowała do półfinału Ligi Mistrzów.
Porażka 1:4 w pierwszym meczu w stolicy Katalonii stawiała dziś Romę w arcytrudnym położeniu. Zwłaszcza, że kibice i piłkarze giallorossich przypominali, iż tego dnia mijało dokładnie 11 lat od słynnego meczu na Old Trafford, gdy w Lidze Mistrzów Roma przegrała z Manchesterem United aż 1:7.
Obawy o powtórzenie tego rezultatu okazały się jednak zupełnie nieuzasadnione, bo Barcelona miała przewagę nad Romą tylko przez pięć pierwszych minut meczu. Potem nastała absolutna dominacja Włochów.
Już w szóstej minucie Roma rozpoczęła odrabianie strat. Daniele De Rossi posłał kilkudziesięciometrowe podanie w pole karne, które zdołał opanować rewelacyjnie grający tego dnia Edin Dżeko. Bośniak wygrał walkę z Samuelem Umtitim i umieścił piłkę w bramce obok Marca-Andre ter Stegena.
Już do przerwy Barcelona była tłem dla rywali. Długimi fragmentami wszyscy piłkarze gości przebywali na własnej połowie, a jedyne zagrożenie potrafili stworzyć po rzutach wolnych Lionela Messiego, który w obu przypadkach jednak chybił. Katalończycy przegrywali rywalizację głównie w środku pola, gdzie nie radził sobie wracający po kontuzji Sergio Busquets. Jeszcze dziś rano hiszpańskie media poddawały w wątpliwość jego zdolność do gry, ponieważ wciąż czuje ból w złamanym miesiąc temu palcu u stopy.
Kilka okazji miała za to Roma. W świetnej okazji chybił jednak Patrick Schick, a strzał głową Dżeko świetnie obronił ter Stegen.
Po przerwie obraz gry się jednak nie zmienił, a w 58. minucie Roma zdobyła kolejną bramkę. Chwilę wcześniej Gerard Pique sfaulował w polu karnym Dżeko. Sędzia Clement Turpin początkowo nie dopatrzył się przewinienia, ale po podpowiedzi asystenta stojącego za bramką zmienił swoją decyzję i wskazał na jedenasty metr. Rzut karny wykorzystał Daniele De Rossi.
Kapitan Romy tydzień temu strzelił gola samobójczego na 1:0 dla Barcelony. Na 2:0 dla Hiszpanów podwyższył wówczas… Konstantinos Manolas, także golem samobójczym. Ale to właśnie Grek dał dziś Romie awans do półfinału Ligi Mistrzów. Manolas w 82. minucie wykorzystał doskonałe dośrodkowanie Cenzgia Uendera i głową zdobył bramkę na 3:0.
W ostatnich sekundach Barcelona rzuciła się od odrabiania strat, jeden gol dałby im awans, ale nie przyniosło to oczekiwanych przez Hiszpanów rezultatów i „Duma Katalonii” odpadła z rozgrywek.
Roma odrobiła więc starty z pierwszego meczu i dzięki trafieniu na wyjeździe awansowała do półfinału Ligi Mistrzów. Na tak dalekim etapie rozgrywek o Puchar Europy Roma była tylko raz – w sezonie 1983/1984 przegrała dopiero w finale z Liverpoolem.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.