Fernando Torres chce odejść z Atletico Madryt. Hiszpański napastnik nie jest zadowolony ze swojej pozycji w klubie i dlatego nosi się z zamiarem opuszczenia Wanda Metropolitano już podczas styczniowego okienka transferowego.
Fernando Torres wciąż ma wiele do zaoferowania
Jeszcze w ubiegłym sezonie Torres był dość często wykorzystywany przez Diego Simeone i otrzymywał sporo minut na boisku. Podczas obecnej kampanii wystąpił on na wszystkich frontach tylko w dziesięciu meczach, spędzając na placu gry zaledwie 332 minuty. W tym czasie 33-letniemu napastnikowi nie udało się strzelić ani jednego gola.
Skoro pozycja Fernando Torresa już dziś jest dość słaba, to można w ciemno zakładać, że jego akcje pójdą jeszcze bardziej w dół po tym jak uprawniony do gry zostanie Diego Costa. Atletico wykupiło napastnika z Chelsea, jednak musi poczekać do stycznia, by móc z niego skorzystać (wszystko przez ciążący na klubie zakaz transferowy – red.).
Torres ewidentnie czuje pismo nosem i dlatego nie zamierza się godzić na kolejną rundę w roli głębokiego rezerwowego. Cadena SER donosi, że piłkarz chce zmienić barwy klubowe pół roku przed wygaśnięciem swojej umowy.
Hiszpańskie media nie podają, gdzie mógłby się udać byłby reprezentant Hiszpanii, ale wśród potencjalnych kierunków jego przeprowadzki można śmiało wymieniać takie kierunki jak Stany Zjednoczone czy też Chiny. Niewykluczone, że „El Nino” byłby ciekawą opcją dla Bayernu Monachium, który szuka nowego snajpera i kogoś, kto mógłby odciążyć Roberta Lewandowskiego.
Oprócz Atletico, Torres występował podczas swojej kariery w takich klubach jak Liverpool, Chelsea i Milan. 33-latek jest również 110-krotnym reprezentantem swojego kraju, z którym zdobył mistrzostwo świata i dwa mistrzostwa Europy.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.