Feyenoord walczył, ale to nie wystarczyło. Pewny awans Interu
Inter Mediolan zwieńczył dzieło i po zwycięstwie 2:1 zameldował się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.
Mimo niełatwej batalii na De Kuip Inter przywiózł do Mediolanu pewne i spokojne dwubramkowe prowadzenie. To stawiało ich w znakomitej sytuacji przed rewanżowym starciem na Meazza.
I już po 8. minutach wszyscy pesymiści w szalikach mistrzów Włoch mogli odetchnąć z ulgą. Marcus Thuram błyskawicznie otworzył wynik spotkania, powiększając przy okazji przewagę w dwu meczu do trzech bramek.
𝐌𝐀𝐑𝐂𝐔𝐒 𝐓𝐇𝐔𝐑𝐀𝐌! 😍🔥 Idealnie przymierzył napastnik Interu! 🎯 Feyenoord w bardzo trudnej sytuacji! 😬
Natomiast Kuba Moder i spółka wciąż się nie poddawali i na murawie Giuseppe Meazza wyglądali całkiem nieźle. W końcu i Polak dał o sobie znać, wywalczając rzut karny dla swojego zespołu. Były gracz Lecha pewnie egzekwował jedenastkę i strata gości zmalała do dwóch goli.
Remis do przerwy sprawiał, że po wznowieniu gry mogliśmy spodziewać się walki do samego końca, a może i nawet jakiejś niespodzianki. Natomiast nic z tych rzeczy. W 51. minucie temat zamknął Hakan Calhanoglu trafiając z 11 metrów.
Na Meazza więcej emocji tego dnia nie było. Inter spokojnie dotrwał do końca i awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. A tam czeka już na nich rozpędzony Bayern Monachium, który wyeliminował Bayer po bardzo przekonującym dwumeczu. Nie można jednak zapomnieć o kolejnym solidnym występie Jakuba Modera, który zgłasza akces do pełnienia ważnej roli na najbliższym zgrupowaniu reprezentacji Polski.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.