Przed nami czas pierwszych ważnych rozstrzygnąć w angielskim futbolu. Już w niedzielę o godzinie 17:00 na Wembley usłyszymy pierwszy gwizdek wielkiego finału Capital One Cup. Do walki o to trofeum staną piłkarze Swansea City i Bradford.
Spotkanie to będzie szczególne, ponieważ o trofeum nie zagra żaden z gigantów wyspiarskiego futbolu, a dwa zespoły, które u postronnych widzów mogą wzbudzać dość obojętne odczucia. Z jednej strony Swansea City, czyli pierwsza walijska drużyna, która ma szansę na to, by sięgnąć po tak ważny puchar. Z drugiej zaś Bradford City, angielski czwartoligowiec. Drużyna ta sięgnęła w 1911 roku po Puchar Anglii i w niedzielę zagra o drugie trofeum w swojej historii, bo raczej nie o grę w europejskich pucharach. Włodarze popularnych The Bantams zapowiedzieli już bowiem, że nawet w przypadku zwycięstwa i kwalifikacji do Ligi Europy, odstąpią swoje miejsce. Powód? Klub po prostu nie ma pieniędzy na dalekie zagraniczne wojaże.
Oba zespoły w drodze do finału odprawiły zdecydowanie wyżej notowanych i bardziej utytułowanych rywali. Prowadzona przez Michaela Laudrupa Swansea ograła takich przeciwników jak Chelsea FC, Middlesbrough, Liverpool FC czy Crawley. Z kolei Bradford ma na rozkładzie Arsenal FC, Burton, Watford i Aston Villę.
Obaj menedżerowie nie będą mogli w niedzielę wystawić swoich optymalnych składów. W Bradford zabraknie Rory’ego McArdle’a, natomiast po drugiej stronie barykady nie zobaczymy Chico Floresa. Nie są to jednak takie ubytki, które negatywnie wpłynęłyby na poziomo widowiska i można w ciemno zakładać, że 90 tysięcy widzów na Wembley zobaczy kawał dobrego futbolu.
Finał Capital One Cup (Wembley, Londyn) BRADFORD CITY – SWANSEA CITY (17:00)
Przypuszczalne składy: Bradford: Duke – Narby, Nelson, McArdle, McHugh – Hines, G. Jones, Doyle, Reid – Wells, Hanson
Swansea: Tremmel – Rangel, Monk, Williams, Davies – Dyer, Hernandez, Ki, De Guzman, Routledge – Michu.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.