Finał Pucharu Ligi. Ekipa Kloppa powalczy o triumf z Obywatelami
Niedziela, wypełnione po brzegi trybuny Wembley i dwie wspaniałe ekipy mierzące się w finale Capital One Cup. Czy można wymagać od ostatniego dnia tygodnia czegoś więcej?
Wembley – arena niedzielnego finału Pucharu Ligi
Liverpool z Manchesterem City rywalizował już 202 razy i może się pochwalić lepszymi wynikami. The Reds schodzili z boiska w roli zwycięzców 99 razy, natomiast Obywatele tylko 52. Jeśli od tej liczby odejmiemy jedynkę, otrzymamy liczbę remisów. A gdy już mowa o statystykach, to dodajmy jeszcze te z Pucharu Ligi. Tutaj ekipy rywalizowały sześciokrotnie, a The Citizens nie wygrali ani razu (cztery porażki, dwa remisy).
Odejdźmy jednak od historii i przejdźmy do teraźniejszości. W tej nie bardzo potrafią się odnaleźć i jedni, i drudzy. Liverpool miał zostać uzdrowiony przez Juergena Kloppa, ale zespół na razie gra w kratkę. Tymczasem MC ma za sobą dwa bardzo ważne ligowe starcia – z Leicesterem oraz Tottenhamem. Oba podopieczni Manuela Pellegriniego przegrali, co kosztowało ich spadek z podium Premier League. Dla kibiców z Etihad Stadium pocieszeniem była pewna wygrana zespołu w wyjazdowym spotkaniu Ligi Mistrzów z Dynamem Kijów. Podobnie zresztą jak dla fanów LFC awans do 1/8 finału Ligi Europy.
Niedzielne starcie odbędzie się na słynnym stadionie Wembley. Nie wszystkim jednak arena ta kojarzy się pozytywnie. – Moja ostatnia wizyta na Wembley zakończyła się porażką i nie było to miłe uczucie. Mam nadzieję, że tym razem będę mógł wspominać tę podróż zdecydowanie inaczej – mówi przed finałem Pucharu Ligi pomocnik LFC, Emre Can, odnosząc się do zeszłorocznej porażki z Aston Villą w półfinale FA Cup.
Trenerzy Klopp i Pellegrini mają swoje zmartwienia. W niedzielę w ekipie z Liverpoolu nie będą mogli zagrać m.in. Danny Ings, Joe Allen i Joe Gomez oraz najprawdopodobniej Dejan Lovren i Martin Skrtel. Tymczasem po przeciwnej stronie barykady kontuzje leczą Samir Nasri, Kevin De Bruyne i Fabian Delph. Do gry gotowy jest za to Vincent Kompany.
Początek finałowego starcia o godzinie 17:30. Przed pierwszym gwizdkiem warto jeszcze wspomnieć, że Liverpool FC to rekordzista rozgrywek. The Reds wygrali Puchar Ligi osiem razy, natomiast Manchester City – trzy.
tboc, PiłkaNożna.pl
Finał Pucharu Ligi Angielskiej
28 lutego 2016, godz. 17:30, Stadion Wembley Liverpool FC – Manchester City
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.