Finał Pucharu Niemiec: Pożegnania, starcie wielkich rywali i pojedynek Polaków
Zakończyło się już regeneracyjne zgrupowanie reprezentacji Polski w Juracie. Zabrakło na nim dwóch bardzo ważnych postaci – Roberta Lewandowskiego i Łukasza Piszczka. Obaj nie mają czasu na odpoczynek. Reprezentanci spotkają się w sobotę na murawie Stadionu Olimpijskiego w Berlinie, by powalczyć o triumf w Pucharze Niemiec.
Pep Guardiola chce się godnie pożegnać z Bayernem(foto: Ł. Skwiot)
Wspomniane zgrupowanie miało być lekkie, łatwe i przyjemne, jednak nie wszyscy opuścili je z uśmiechem na twarzy. Bardzo daleko do radości było Pawłowi Wszołkowi, który zamiast bić się o wyjazd na Euro, będzie musiał walczyć o powrót do zdrowia. Pomocnik Hallasu Werona złamał rękę i czeka go trzymiesięczna przerwa w grze. Dlatego kibice, i przede wszystkim sztab szkoleniowy, oglądając finał DFB Pokal, będą chuchać na telewizory, by przypadkiem Lewandowskiemu lub Piszczkowi nie stała się krzywda.
Obaj mają dzisiaj wyjść na boisko w podstawowych składach swoich drużyn. Szczególny to mecz będzie zwłaszcza dla Lewandowskiego, który pożegna się z Josepem Guardiolą. Katalończyk w nowym sezonie poprowadzi Manchester City. Polski snajper podkreśla, że sporo się od niego nauczył.
– Wykonał w Monachium świetną robotę. Dzięki niemu stałem się lepszym zawodnikiem – przyznaje Polak. Można wyczuć, że Lewandowskiemu nie za bardzo spodobał się sposób, w jakim poinformowano o fakcie, że Guardiola odejdzie z Monachium. – Pytanie tylko, czy słusznie było już w zimie mówić, że odejdzie. Ale to nie mój problem – zaznacza.
Guardiola z Bayernem sięgnął po Superpuchar Europy, klubowe mistrzostwo świata, trzy mistrzostwa Niemiec oraz puchar tego kraju. Najważniejszego, czyli triumfu w Lidze Mistrzów, jednak zabrakło. Można śmiało zakładać, że 45-latek opuści Monachium niespełniony.
Zostawmy jednak szkoleniowca FCB i przejdźmy do Borussii. Podopieczni Thomasa Tuchela pod koniec sezonu nie mieli już żadnych szans na tytuł. Rozgrywki zakończyli z 78 punktami na koncie i w zasadzie nie wiadomo, czy bardziej imponująca był ich przewaga nad trzecim Bayerem Leverkusen (18 pkt.) czy zatrważająca – strata do Bayernu (10 pkt.). Tak czy inaczej, mecz na Stadionie Olimpijskim będzie dla dortmundczyków znakomitą szansą na triumf.
– Finał bez emocji jest niemożliwy. Kluczowe jest to, że my jesteśmy tu, w Berlinie, po raz trzeci z rzędu. Możemy wykorzystać fakt, że nie jesteśmy faworytem i zawalczyć o tytuł. Tego od siebie oczekujemy – podkreśla trener Tuchel.
Wspominaliśmy wcześniej o pożegnaniu Guardioli z Monachium. Nie sposób nie wziąć pod uwagę innego rozstania, a właściwie powrotu. W sobotę ostatni mecz w barwach BVB rozegra Mats Hummels. Obrońca już jakiś czasu temu zdecydował się na transfer do Bayernu. Jego kolega z zespołu – Marcel Schmelzer – nie obawia się jednak o poziom motywacji u 27-latka.
– Kilka tygodni temu było parę problemów, ale już ich nie ma. Mats podjął decyzję. Myślę, że w finale zagra on najlepiej jak będzie mógł, przez całe 90 minut – mówi Schmelzer.
W poprzednim sezonie w Pucharze Niemiec – i to już na etapie półfinału – Borussia była lepsza od Bawarczyków. W 2014 roku jednak monachijczycy pokonali BVB i sięgnęli po trofeum. Niezależnie od tego, kto wygra w sobotę, mamy nadzieję, że decydujący wpływ na to będzie miał Lewandowski lub Piszczek. Początek spotkania o godzinie 20, a transmisja w TVP 1.
tboc, PiłkaNożna.pl
21 maja 2016, godz. 20:00, (Stadion Olimpijski w Berlinie) BAYERN MONACHIUM – BORUSSIA DORTMUND
Przewidywane składy:
Bayern: Neuer – Lahm, Benatia, Boateng, Alaba – Xabi Alonso – Douglas Costa, Muller, Vidal, Ribery – Lewandowski
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.