W rankingu FIFA Czerwone Diabły są najwyżej sklasyfikowanym europejskim zespołem. Zajmują w nim drugie miejsce, więc trudno nie zaliczać Belgów do grona głównych faworytów mistrzostw Starego Kontynentu.
Na co będzie stać Belgów podczas Euro 2016? (foto: G.Wajda)
Mało tego, do 7 kwietnia przez pół roku byli jego liderami. O klasyfikacji prowadzonej przez międzynarodową federację piłkarską mówi się wprawdzie różnie, ale bez wątpienia zawsze miło jest znaleźć się na jej szczycie. Reprezentacja nazywana po francusku Les Diables Rouges byłaby może wciąż na pierwszej pozycji, gdyby nie problemy z rozgrywaniem meczów towarzyskich spowodowane niedawnymi zamachami. Gdy 13 listopada ubiegłego roku w Paryżu i okolicach wybuchały bomby detonowane przez terrorystów, to w Brukseli było jeszcze spokojnie i Belgowie tego dnia pokonali Włochów. Zaplanowane na cztery dni później również na stadionie króla Baudouina spotkanie z Hiszpanią już się jednak nie odbyło, bo obawiano się najgorszego, gdyż ślady terrorystów prowadziły właśnie do belgijskiej metropolii. Natomiast, gdy w marcu 2016 w wyniku wybuchów bomb na brukselskim lotnisku i na stacji metra zginęło ponad 30 osób, zaplanowany na wtorek po świętach wielkanocnych mecz z Portugalią przeniesiono ze stolicy Belgii do Leirii, gdzie Czerwone Diabły przegrały z zespołem gospodarzy 1:2. U siebie raczej osiągnęłyby korzystniejszy rezultat.
SŁABE ZDROWIE
Selekcjoner Belgów Marc Wilmots przed tym spotkaniem miał na dodatek spore problemy kadrowe, z powodu kontuzji nie mogło w nim wystąpić kilku czołowych zawodników. Przede wszystkim zabrakło kapitana drużyny, środkowego obrońcy Manchesteru City Vincenta Kompany’ego, od dawna mającego kłopoty z mięśniami. Wiosną zaliczył kilka prób powrotu na boisko, ale gdy w rewanżowym meczu półfinału Champions League z Realem w Madrycie musiał opuścić boisko już na początku, stało się jasne, że sprawa jest poważna. Tak też było, a wkrótce poinformowano, że tym razem leczenie musi potrwać nawet kilka miesięcy i jego udział w finałach Euro 2016 jest wykluczony. Chyba dlatego do ogłoszonej w ubiegłym tygodniu kadry na Euro 2016 selekcjoner powołał dziewięciu obrońców, z tym, że jeden z nich ma zostać skreślony. Wszystko przez niedawne problemy zdrowotne nie tylko Kompany’ego, ale i innych defensorów. Pierwsze miesiące tego roku na leczenie kontuzji kolana stracił inny środkowy, a w razie potrzeby również lewy obrońca Jan Vertonghen z Tottenham Hotspur. Przeciw Portugalii nie wystąpił także jego klubowy kolega z centrum defensywy Kogutów Toby Alderweireld, który miał znakomity sezon i nawet znalazł się w ogłoszonej niedawno jedenastce gwiazd Premier League. Z kolei doświadczonego Thomasa Vermaelena od dawna trapią kontuzje, więc przez dwa sezony spędzone w Barcelonie rozegrał niewiele ponad 20 meczów. Na szczęście na nic nie narzeka inny niemniej doświadczony Nicolas Lombaerts z Zenitu Sankt Petersburg. Pozostali powołani obrońcy dopiero zaczynają reprezentacyjną przygodę, a Wilmots w roli następcy Kompany’ego widzi podobno Jasona Denayera z Galatasaray Stambuł.
(…)
Zbigniew MROZIŃSKI
CAŁY TEKST MOŻNA ZNALEŹĆ W NAJNOWSZYM NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.