Ekstraklasa wznowi rozgrywki 30 stycznia, tradycyjnie kilka dni wcześniej
– tym razem 24 stycznia – w warszawskim hotelu Hilton
przy ulicy Grzybowskiej odbędzie się Gala tygodnika „Piłka Nożna”.
Co roku ogłoszenie wyników Plebiscytu „PN” wzbudza olbrzymie emocje. Jest to jednak moment, w którym wyłaniamy nie tylko najlepsze postaci z minionych dwunastu miesięcy, ale jest to też znakomita okazja do spotkania dla środowiska piłkarskiego – dla prezesów, właścicieli, dyrektorów, trenerów, piłkarzy, partnerów i ekspertów.
DOGRYWKI
Także tradycyjnie transmisję z wydarzenia przeprowadzi Telewizja Polsat, a dokładnie otwarty kanał dostępny na telewizji naziemnej TV4 oraz Polsat Sport 1. Oficjalna część Gali wystartuje punktualnie o godzinie 20 w warszawskim Hiltonie przy ulicy Grzybowskiej. Hotel od lat jest partnerem „PN” przy organizacji imprezy.
Przygotowania do imprezy trwają już od wielu tygodni. Sobotnia Gala będzie wisienką na torcie – znacznie wcześniej trwały rozmowy z partnerami, a przede wszystkim dyskusje kapituły. Najpierw należało pospierać się o nominacje. Oczywiście nie we wszystkich kategoriach, bo w niektórych wybór nie był szeroki. Natomiast jak zważyć historyczny start w eliminacjach Euro U-21 Jerzego Brzęczka z dokonaniami Marka Papszuna w Rakowie Częstochowa (drugie miejsce w fazie ligowej LK, wicemistrzostwo Polski). Czy Marcel Reguła nie powinien znaleźć się wśród trzech największych odkryć minionego roku kosztem Sławomira Abramowicza, którego poznaliśmy ciut wcześniej, ale to ostatnie dwanaście miesięcy było potwierdzeniem klasy golkipera Jagi? Jak porównać Pawła Wszołka z Janem Grzesikiem? Jeden grał w ćwierćfinale LK i reprezentacji Polski, drugi miał znakomite liczby w Radomiaku.
Już na tym etapie pytań i odpowiedzi było mnóstwo, po okrojeniu nominacji z pięciu do trzech pojawiło się ich jeszcze więcej. Spory na argumenty, wyliczenia, statystyki, a czasami po prostu subiektywne spojrzenie na pewne kwestie – to wszystko sprawiło, że aby wyłonić zwycięzców w dwóch kategoriach potrzebne były dogrywki. W końcu jednak trzeba było podjąć decyzję i przekazać informację do grawera, który musi przygotować tabliczki, które przytwierdzone zostaną do statuetek.
– Nie dziwię się, że mieliście duże problemy z kilkoma wyborami – mówi Tomasz Sokołowski, były reprezentant Polski, który regularnie pojawia się na naszej imprezie. – Kapituła liczy jednak kilkanaście osób, każdy ma swoje spojrzenie, inną perspektywę, zapewne zwraca uwagę na różne rzeczy. Dlatego w takich plebiscytach nigdy nie można być niczego do końca pewnym. Sama impreza jest natomiast znakomita. Nie ma zbyt wielu okazji, by spotkać się w tak szerokim gronie i powspominać stare czasy, a także podyskutować o tym, co dzieje się w piłce. Miniony rok był dobry dla naszego futbolu. Mieliśmy dwie ekipy w ćwierćfinale Ligi Konferencji, jesienią wprowadziliśmy historyczne cztery drużyny do fazy ligowej.
LOGISTYKA
Sprowadzenie laureatów na Galę „PN” to zwykle jest wyzwanie. Polskie kluby z reguły kończą przygotowania, niektóre w dniu imprezy przebywają jeszcze na zagranicznych zgrupowaniach, bądź rozgrywają mecze sparingowe. Zawodnicy i zawodniczki z lig zagranicznych pojawiają się dosyć regularnie na imprezach pod warunkiem, że terminarz klubowy nie koliduje z przylotem. Jeśli mecz odbywa się dzień przed Galą, szanse są znaczące. Jeśli natomiast spotkanie jest w dniu ogłoszenia wyników albo dzień później – możliwości, by udało się wszystko spiąć, stają się ograniczone.
Zwycięzcy robią jednak wiele, by osobiście odebrać kilkukilogramową statuetkę od „PN” w warszawskim Hiltonie. Ale o zaangażowaniu laureatów przyjdzie czas powiedzieć już po uroczystości, by niczego nie sugerować. Zdarzają się jednak sytuacje losowe, których nie da się przewidzieć. Trzy lata temu delegacja Lecha Poznań spóźniła się o… cztery minuty, by odebrać nagrodę dla Obcokrajowca Roku w imieniu Mikaela Ishaka. Złe warunki na drodze były tu decydujące – wydłużyły przewidywany czas podróży. Styczniowy wieczór sprzed trzech lat był dla Kolejorza wyjątkowy, bowiem Lech został wybrany także Drużyną Roku. Statuetkę odbierali Tomasz Rząsa oraz ówczesny trener John van den Brom, który przebierał się w hotelu dosłownie kilka minut przed wyjściem na scenę. Holender spotkał w hotelowym lobby Marcina Herrę. Wiceprezes Legii Warszawa pomagał ówczesnemu trenerowi Lecha… zawiązać krawat. – To ostatnia rzecz, w której wam pomagam w tym roku – śmiał się Herra.
Przed rokiem „PN” wspólnie z Orlenem przyznała nagrodę reprezentacji Polski kobiet w kategorii Wydarzenie Roku – za historyczny awans na mistrzostwa Europy. Do Warszawy przybyła selekcjonerka Nina Patalon, co jest już wieloletnią tradycją, ale też dwie przedstawicielki zespołu – Ewelina Kamczyk oraz Natalia Padilla-Bidas. Obie w Warszawie nie spędziły nawet doby. Przyleciały z klubów w dniu Gali w godzinach popołudniowych, bawiły się dość długo, królując na parkiecie tanecznym, a w godzinach przedpołudniowych odlatywały z warszawskiego Okęcia.
O ile podróże samolotem nie są niczym niezwykłym wśród piłkarzy i piłkarek występujących na co dzień poza Polską, tak w najnowszej historii Gali były też przypadki, kiedy to laureaci decydowali się na taki środek transportu pomiędzy polskimi lotniskami. Choćby Bartosz Kapustka, który został wybrany Odkryciem Roku za 2015 rok. Dlaczego tak? – Planowo mieliśmy rozegrać sparing o godzinie 14.00, ale drużyna gości się spóźniła, zaczęliśmy więc mecz z kilkudziesięciominutowym opóźnieniem. Mój wyjazd był dogadany z trenerem, ale ta nieoczekiwana sytuacja mogła trochę namieszać. Trener jednak miał to wszystko z tyłu głowy, zdjął mnie z boiska w okolicach 70. minuty. Zapytałem, czy mogę wcześniej wyjść z klubu, by się przebrać i ruszyć na samolot. Trener nie miał z tym problemu, zgodził się, niemniej tylko droga powietrzna sprawiła, że udało się zdążyć na czas. Dotarłem na ostatnią chwilę – wspominał reprezentant Polski na łamach „PN”.
DOCENIENI
Plebiscyt „PN” jest dość rozbudowany. Od czasu do czasu pojawiają się jednak nowe kategorie. Na przykład polscy i zagraniczni zawodnicy grający w Ekstraklasie są rozpatrywani w dwóch oddzielnych kategoriach. Dla niektórych są to pierwsze poważne wyróżnienia w życiu. – Dotychczas nie było czego stawiać to i półki nie ma – śmiał się rok temu Taras Romanczuk, Ligowiec Roku, pytany przez „PN” czy statuetka zajmie szczególne miejsce w jego domu.
Fot. Rafal Oleksiewicz/PressFocus
Dwa lata temu na scenę w Hiltonie wyszedł Josue Pesqueira, ówczesny kapitan Legii. Odbierał nagrodę dla Obcokrajowca Roku, na imprezę przyjechał z żoną i córką. – To był piękny wieczór – wspomina Portugalczyk. – Kiedy dzieją się w moim życiu najważniejsze rzeczy, zawsze moje dziewczyny są ze mną, dlatego były również wtedy. Zdobycie uznania w innym kraju jest wielką sprawą. Statuetka zajmuje wyjątkowe miejsce w naszym domu, stoi obok innych moich nagród, ale z uwagi na rozmiary i wagę zdecydowanie się wyróżnia. Byliśmy świeżo po obozie, więc zmęczenie było dość duże, żałuję, że nie mogłem zostać dłużej na imprezie. Spotkanie z innymi laureatami było znakomite. Szczególnie się cieszyłem, że był też Kamil Grosicki, który wtedy został Ligowcem Roku.
Swoją drogą Grosik może pochwalić się czterema nominacjami z rzędu w kategorii Ligowiec Roku. Odkąd wrócił do Polski jest wiodącą postacią w lidze. W latach 2022 i 2023 otrzymywał nagrodę od „PN”, rok temu lepszy był Taras Romanczuk. W tym roku konkurencję też ma bardzo mocną, bo Bartosz Nowak i Jan Grzesik znajdowali się w bardzo wysokiej formie.
Minął rok. Podczas poprzedniej Gali tygodnika „Piłka Nożna” królowała Jagiellonia Białystok – Ligowcem Roku został Taras Romanczuk, Obcokrajowcem Roku z kolei Jesus Imaz. Hiszpan jest nominowany także teraz, Romanczuk nie jest, a Michał Probierz przestał pełnić funkcję selekcjonera reprezentacji Polski.
Od trzech lat nagrodę dla Odkrycia Roku zgarniają natomiast zawodnicy, którzy występują w zagranicznych klubach. Czy to oznacza, że w Ekstraklasie nie ma nowych twarzy, które świetnie przywitały się z szeroką publicznością? Wręcz przeciwnie. W tym roku walka o zwycięstwo w tej kategorii była najbardziej wyrównana od lat, bo zarówno Sławomir Abramowicz, Oskar Pietuszewski jak i Jan Ziółkowski przedstawili długą listę argumentów, by na nich głosować.
Walka o wejście do grona nominowanych najciekawiej wyglądała jednak w kategorii Trener Roku. Znaleźli się w nim Jerzy Brzęczek, Mariusz Misiura i Adrian Siemieniec, ale zwolenników mieli również Marek Papszun i Jan Urban. Trudno się dziwić, bowiem były trener Rakowa, szczególnie na finiszu kadencji w Częstochowie, dał sporo argumentów, by na niego postawić. Wyprowadził drużynę z kryzysu, wprowadził do ćwierćfinału krajowego pucharu i zajął drugie miejsce w fazie ligowej Ligi Konferencji. Selekcjoner z kolei uratował eliminacje, postawił się Holandii, poprawił klimat wokół reprezentacji Polski. O tym, że nie znaleźli się w trójce, decydowały pojedyncze głosy.
W kategorii Drużyna Roku zabrakło reprezentacji Polski, zarówno tej seniorskiej jak i tej do lat 21. Jesień dla obu była bardzo udana, ale trzeba pamiętać, że wiosną i latem towarzyszyły im turbulencje.
Zapis relacji na żywo z gali tygodnika „Piłka Nożna”
To wyjątkowy wieczór, w trakcie którego poznamy najlepszych przedstawicieli polskiego futbolu. Dziś zostaną wręczone statuetki w dziewięciu kategoriach. Kto będzie laureatem naszej tegorocznej gali? Zapraszamy do śledzenia relacji na żywo.
Gala „Piłki Nożnej” – Pierwszoligowiec Roku 2025 [NOMINACJE]
W trójce nominowanych do tytułu Pierwszoligowca Roku znaleźli się obrońca tytułu sprzed roku, defensor skutecznie walczącej o przetrwanie drużyny z Mazowsza oraz snajper Czarnych Koszul. Co ich łączy?
Smykałka do strzelania goli.
Gala „Piłki Nożnej” -Piłkarka Roku 2025 [NOMINACJE]
Reprezentacja Polski zadebiutowała na wielkiej imprezie, a wyróżnione przez nas zawodniczki odegrały istotne role na Euro, pokazując się również z dobrej strony w klubach. Mówiąc krótko – tylko potwierdziły swoją klasę. Cała trójka, w komplecie, nominowana przecież była również przed rokiem.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna” już w sobotę! Gdzie ją obejrzeć?
24 stycznia odbędzie się Gala Tygodnika "Piłka Nożna". W jej trakcie poznamy zwycięzców w tak uznanych kategoriach jak Odkrycie Roku, Trener Roku i Piłkarz Roku.
Kłopoty reprezentacji Hiszpanii i Realu Madryt! Obrońca opuszcza zgrupowanie z powodu kontuzji
Hiszpańska Federacja Piłkarska poinformowała o kontuzji Deana Huijsena. Młody obrońca opuści zgrupowanie i nie weźmie udziału w najbliższych meczach eliminacji do Mistrzostw Świata 2026.