Przejdź do treści
Finisz sezonu ekstraklasy. Cud w Gliwicach

Polska Ekstraklasa

Finisz sezonu ekstraklasy. Cud w Gliwicach

Nadszedł najgorętszy moment sezonu. Niedziela będzie puentą dziesięciu miesięcy rywalizacji. Jedni spełnią marzenia, innym pozostaną rozważania: co poszło nie tak? Czas na ostateczne rozstrzygnięcia w Lotto Ekstraklasie!

PAWEŁ GOŁASZEWSKI, KONRAD WITKOWSKI


Walka o mistrzostwo Polski i utrzymanie w Ekstraklasie wychodzą na ostatnią prostą. Przed dwiema ostatnimi bataliami nieoczekiwanym liderem rozgrywek jest Piast, który pokonał przed własną publicznością Jagiellonię i wykorzystał potknięcie Legii. Być może kluczową interwencję dla losów mistrzostwa zaliczył w 93. minucie Jakub Szmatuła, który obronił rzut karny wykonywany przez Jesusa Imaza. Trener Waldemar Fornalik z radości wyskoczył z ławki rezerwowych i po chwili… zaczął kuleć. – Coś złego stało się z moją łydką. Być może ktoś w ferworze walki wszedł mi wślizgiem. VAR-owcy mają to sprawdzić – skwitował z uśmiechem szkoleniowiec. 

Trzy zespoły, które są zainteresowane walką o złote medale, w niedzielę podejmowały rywali na swoich obiektach. W środę cała trójka wyjedzie w delegacje, a w niedzielę o godz. 18 znowu zagra przed własnymi kibicami. Trenerzy nie ukrywają, że w maratonie końcowym (trzy mecze w siedem dni) kluczowe będzie przygotowanie fizyczne i odpowiednia regeneracja, ale nie tylko. – Ważne będzie także przygotowanie psychiczne. Są spotkania, w których trzeba cierpieć, bronić się, być cierpliwym – wyjaśniał Fornalik jeszcze przed meczem z Jagiellonią.

ROBIĆ SWOJE

Gliwiczanie po triumfie przy Łazienkowskiej wyjeżdżali ze stolicy naładowani pozytywną energią. Nie wyglądali na drużynę, która kilkadziesiąt minut wcześniej stoczyła – być może – najważniejszą bitwę w wojnie o mistrzostwo Polski. Przygotowanie fizyczne to konik trenera Fornalika. I nie powinno stanowić żadnego problemu, że Piast w środku tygodnia pokona najwięcej kilometrów spośród wszystkich trzech drużyn zainteresowanych walką o mistrzostwo. Z Gliwic do Szczecina jest około 540 kilometrów. Lechia do Poznania ma o 200 kilometrów mniej, a z Warszawy do Białegostoku dojedzie się w niecałe dwie godziny (ok. 200 km). Jeśli weźmiemy pod uwagę trasę w obie strony, piłkarze Piasta zrobią 680 kilometrów więcej od zawodników Legii.

Czy jednak będzie to stanowiło dla nich jakąś przeszkodę? Przy obecnej dyspozycji fizycznej gliwiczanie nie powinni mieć trudności, aby odpowiednio zregenerować się na niedzielny finał ligi z Lechem. Z Poznania już od kilkunastu dni dochodzą głosy, że do Gliwic ma jechać drugi garnitur, więc wywalczenie trzech punktów z Kolejorzem będzie w zasadzie obowiązkiem. Zresztą nawet jeśli trener Dariusz Żuraw zabierze największe gwiazdy, przy takiej dyspozycji jak w starciu z Cracovią, poznaniacy pojadą na stadion przy ulicy Okrzei w Gliwicach po najniższy wymiar kary. A jeśli weźmiemy pod uwagę to, jak piłkarze obecnego już lidera Ekstraklasy zareagowali w końcówce po stracie gola z Jagiellonią, przygotowanie fizyczne i psychologiczne jest w tym momencie na topowym poziomie.

Doświadczenie, trenerski nos i charakter Fornalika pozwalają napędzać się gliwiczanom na kolejne mecze. Gdzie tkwi zatem sekret głównego kandydata do tytułu? – My po prostu robimy swoje – tłumaczy Gerard Badia, kapitan zespołu. – Trener od dawna ma na nas plan i bardzo cierpliwie się go trzyma. Niezależnie, czy w tym sezonie przegrywaliśmy, czy wygrywaliśmy, wracaliśmy w poniedziałek do treningów i nadal robiliśmy to samo, a to przynosi teraz efekty. Wypracowaliśmy automatyzmy, wiemy jak się zachowywać w konkretnych sytuacjach. Groźniejszym rywalem do tytułu będzie Legia. Lechia wygrała Puchar Polski, słyszałem, że długo świętowała, więc oni są już i tak zadowoleni z tego sezonu. Jeśli Piast zostanie mistrzem Polski, będzie to największa niespodzianka nie tylko w tym roku, ale ostatnich kilkunastu latach w polskiej piłce – dodaje Hiszpan.

W Gliwicach jednak do spotkania z Legią mało kto otwarcie mówił o mistrzostwie Polski. Po triumfie w stolicy zawodnicy wychodzący z szatni również ostrożnie wypowiadali się na temat tytułu. Wyjątkiem był jednak Badia: – Gramy o tytuł! Jak mamy nie walczyć o pierwsze miejsce, to ja już mogę jechać na urlop – żartował Hiszpan przed kamerą „Piłki Nożnej”. – Serio, bardzo wierzę w pierwsze miejsce na koniec sezonu. Premie? Nie rozmawiamy w ogóle o tym. Chcemy być pierwsi i tyle. Jakieś kwoty były ustalone, ale podchodzimy do tego bardzo spokojnie. Powiedzmy, że przeznaczę te pieniądze na opłacenie dodatkowego dnia urlopu.

BEZ MARGINESU BŁĘDU

Piast ma teraz wszystkie karty w swoich rękach. To on decyduje o losach mistrzostwa – jeśli w dwóch ostatnich spotkaniach zdobędzie komplet punktów, zakończy sezon na pierwszym miejscu. Legia już nie ma żadnego marginesu błędu. Mistrzowie Polski są w trudnej sytuacji. Nie dość, że muszą wygrać ostatnie dwa mecze, to jeszcze muszą trzymać kciuki za piłkarzy Pogoni oraz Lecha, którzy będą rywalizowali w kolejkach numer 36 i 37 z ekipą Fornalika. 

Dla zespołu ze stolicy Polski niedzielny podział punktów z Portowcami jest niczym porażka. Fani Legii wracali ze stadionu przy Łazienkowskiej ze spuszczonymi głowami. W Warszawie zdają sobie sprawę, że drużyna zawiodła w kluczowym momencie. Aleksandar Vuković, który niecałe 48 godzin przed meczem podpisał nową umowę z klubem, zremisował pierwsze spotkanie w tym roku. Vuko był niezwykle chwalony przez prezesa Dariusza Mioduskiego i ma wprowadzić do zespołu więcej „legijnej tożsamości”, czyli serca, ducha walki… W pierwszym meczu jako trener już nie tylko tymczasowy podjął dość radykalne kroki – już w pierwszej połowie zdecydował się rzucić wędkę w kierunku Iuriego Medeirosa i ściągnął Portugalczyka jeszcze przed przerwą. Gwiazdor był jednak w niedzielę przy Łazienkowskiej bardzo słaby – w jego miejsce wszedł Dominik Nagy, który strzelił jedynego gola dla legionistów w tym spotkaniu.

– Nie da się wytłumaczyć tego, co się dzieje z nami w pierwszych połowach. Początek meczu z Pogonią był najgorszy w naszym wykonaniu. Graliśmy bez werwy, pasywnie, mało agresywnie… Może wielkich studiów nie skończyłem, ale na taką matematykę mnie stać – wiem, że sytuacja w tabeli nie jest łatwa. Nie wątpię, że Pogoń będzie równie mocno zaangażowana w rywalizacji z Piastem – skomentował spotkanie Vuković.

(…)


TEKST UKAZAŁ SIĘ W OSTATNIM (20/2019) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”


Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej