Fiorentina dzieli los Romy. Viola żegna się z Pucharem Włoch
Znamy kolejnego ćwierćfinalistę Pucharu Włoch. Po Interze, Alessandrii i Spezii do tego grona dołączyła drużyna Carpi, która w delegacji odprawiła faworyzowaną Fiorentinę.
Kibice w tym sezonie nie obejrzą już na Artemio Franchi meczu Coppa Italia
Swój udział w rozgrywkach zdecydowanie wcześniej rozpoczął beniaminek Serie A. Piłkarze z niewielkiego miasta w 1/32 odprawili Livorno, a następnie poradzili sobie z Vicenzą. W 1/8 finału czekał na nich rywal zdecydowanie silniejszy – Fiorentina.
Obie drużyny – choć w tabeli Serie A dzieli je aż 17 miejsc – prezentowały się ostatnio podobnie słabo. Florentczycy zremisowali z Empoli i Sassuolo, a także przegrali z odradzającym się Juventusem. Przedostatnia ekipa włoskiej ekstraklasy natomiast po 16 kolejkach ma zalewie o trzy oczka więcej niż zamykający stawkę Hellas Werona.
W środę piłkarze ze Stadio Artemio Franchi bardzo długo kontrolowali mecz, stwarzając sobie sporo sytuacji bramkowych. Jednak aż do 76. minuty żaden gol nie padł.
Wreszcie goście pokazali, że w piłce nożnej liczy się tylko jedna statystyka. Autorem pierwszego i jedynego trafienia środowego starcia był 26-letni napastnik Carpi, Antonio Di Gaudio. Dzięki tej bramce w ćwierćfinale Biancorossi zmierzą się ze zwycięzcą z pary Sampdoria – AC Milan.
Fiorentina – Carpi 0:1 (0:0) 0:1 – Di Gaudio (76′)
W składach obu drużyn próżno było szukać Jakuba Błaszczykowskiego oraz Kamila Wilczka. Pierwszy z nich wciąż jest kontuzjowany, natomiast drugi nie cieszy się zaufaniem trenera Carpi.