Gospodarze bardzo szybko, bo już w 10. minucie mogli wyjść na prowadzenie. Rzutu karnego na gola nie potrafił jednak zamienić Khouma Babacar.
Kiedy wydawało się, że bramek już w tym meczu nie zobaczymy, piłkarze nagle się rozstrzelali. W 85. minucie prowadzenie Violi dał Mohamed Salah, a kilkadziesiąt sekund później do wyrównania doprowadził Giuseppe Vives.
Kapitan Torino, Kamil Glik tym razem nie wyszedł w podstawowym składzie. Reprezentant Polski poczynania swoich kolegów oglądał z wysokości ławki rezerwowych.