– Nie kontaktowaliśmy się z tym zawodnikiem. Musimy brać pod uwagę fakt, że Giuseppe Rossi nie zagra co najmniej do lutego przyszłego roku – zaznaczył Daniele Prade, dyrektor generalny Fiorentiny.
Rossi znajdował się w orbicie zainteresowań kilku włoskich klubów. Jednak ten napastnik w ostatnich miesiącach walczy cały czas z kontuzjami.