Lewandowski i Flick to starzy znajomi z czasów Bayernu Monachium. Obydwoje mają dobre wspomnienia z tego okresu. Bayern pod wodzą Niemca sięgnął po potrójną koronę w 2020 roku, a kluczową rolę w zespole odgrywał „Lewy”, który wówczas był w życiowej formie.
Nic zatem dziwnego, że obaj cieszyli się na ponowną współpracę, tym razem w Barcelonie. Jak poinformowała katalońska prasa, Flick zawarł z Lewandowskim „pakt zwycięzców”.
Flick i Lewandowski: pakt zwycięzców
36-letni napastnik usiadł na ławce w meczu z Atletico (1:0) w rewanżu w półfinale Pucharu Króla. Kapitan reprezentacji Polski wszedł na boisko dopiero w końcowym kwadransie. To nie przypadek.
To nie wszystko. – Flick poprosił Polaka, aby ten odłożył swoje ego na bok. Lewandowski przekazał mu, że w tym wieku nie ma czasu do stracenia w poszukiwaniu kolejnych tytułów – dodał Juanmarti.
Zarządzanie drużyną w wykonaniu Flicka przynosi bardzo dobre efekty. Barcelona jest w grze o potrójną koronę. Duma Katalonii jest liderem LaLiga, awansowała do finału Pucharu Króla, a dodatkowo w ćwierćfinale Ligi Mistrzów zmierzy się z Arsenalem.
Nie byłoby tych sukcesów, gdyby nie Lewandowski, który w bieżącym sezonie strzelił 38 goli w 43 meczach.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.