Forma Iviego Lopeza rośnie. A Rakowa na wyjeździe pozostaje niezmiennie wysoka
Raków Częstochowa pokonał na wyjeździe Radomiak Radom. Jednego z goli strzelił Ivi Lopez.
Przed tygodniem Hiszpan zdobył pierwszą bramkę i zanotował pierwszą asystę po długiej przerwie, spowodowanej dochodzeniem do siebie po poważnym urazie. Dziś poszedł za ciosem i znów trafił do siatki.
W 33. minucie Lopez dopadł do piłki zagranej przed bramkę przeciwnika przez Michaela Ameyawa i umieścił ją w bramce. Potwierdził, że jego forma rośnie. Na takiego Iviego niecierpliwie czekał Raków. Takiego Iviego w zeszłym sezonie bardzo mu brakowało.
Zwycięstwo częstochowian przypieczętował w doliczonym czasie gry drugiej połowy Władysław Koczerhin.
Raków pozostaje najlepszą drużyną PKO BP Ekstraklasy, jeśli chodzi o występy na wyjeździe. Z pięciu takich w bieżących rozgrywkach cztery wygrał, a jeden zremisował. Jest wiceliderem tabeli. (MS)
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Stara gwardia ciągnie grę Rakowa