Remis z Czarnogórą sprawił, że szanse na awans do finałów brazylijskiego mundialu reprezentacja Polski ma już tylko matematyczne. A jak szanse na przyszłość ocenia selekcjoner? Oto co Waldemar Fornalik powiedział „Piłce Nożnej”.
– Co dalej? Z panem i reprezentacją?
– Mam nadzieję na dalszy postęp w grze reprezentacji – mówi trener Fornalik. – Zawsze chciałem, żeby po końcowym gwizdku – a wyniki mogą być różne, bo taki jest sport – kibice mieli przeświadczenie, że piłkarze zagrali na maksa. To znaczy dali z siebie wszystko, a przy okazji zaprezentowali najlepszy styl, na jaki ich w danej chwili stać. Mecz z Czarnogórą był właśnie z tego gatunku. Teraz nie udało się wygrać, ale przy zakładanym progresie, lepiej może być nawet w meczach z Anglią i Ukrainą.
– Panie trenerze, konkretnie – pytam o kwestię awansu do finałów mistrzostw świata w Brazylii, na który szanse mamy już tylko teoretyczne.
– Wraz ze współpracownikami doskonale orientujemy się, jak wygląda tabela naszej grupy i jak skomplikowana jest nasza sytuacja. Będziemy walczyć do końca, tyle w tej chwili mogę zadeklarować.
– Już tylko o jak najwyższe rozstawienie przed losowaniem eliminacji Euro 2016?
– To też ważny aspekt, bo dzięki temu łatwiej, przynajmniej teoretycznie, powinno być w kolejnych kwalifikacjach, ale głównym celem są punkty w eliminacjach mistrzostw świata, które – również dla nas – jeszcze się nie skończyły.
– Na pomeczowej konferencji prasowej po meczu z Czarnogórą wyglądał pan na dobrze przygotowanego do odpowiedzi na pytanie o zamiar podania się do dymisji.
– Szczerze? W ogóle się nad tym nie zastanawiałem, bo niby na jakiej podstawie miałbym się podać do dymisji po meczu z Czarnogórą? Owszem, graliśmy o zwycięstwo, które zawsze jest bardzo istotne. Liczy się jednak również to, jak graliśmy, jak walczyliśmy, co mieliśmy do zaproponowania. Kibice na pewno nie musieli się wstydzić za drużynę, więc pytanie potraktowałem jako zadane nie na miejscu, wpisujące się zresztą w serię publikacji na mój temat, które ukazały się przed meczem. Pełnych nie tylko złośliwości.
– Piątkowe wyniki Ukrainy i Anglii zrobiły na panu wrażenie?
– Niekoniecznie. Ukraińcy dysponują naprawdę mocnym zespołem, natomiast Anglia wygrała z Mołdawią 4:0. Czyli tyle, ile powinna wygrać w Kiszyniowie Polska, jeśli wykorzystalibyśmy sytuacje wypracowane do przerwy.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.