Reprezentacja Polski rozpoczęła zgrupowanie przed towarzyskim meczem z Danią. Selekcjoner Waldemar Fornalik, mimo sporych kłopotów kadrowych, które zmusiły go do kilku roszad w składzie, wydaje się być w dobrym, dawno nieoglądanym nastroju. Czyżby dlatego, że mecz w Gdańsku traktuje po prostu jak każdy inny sparing?
– Nie. To jest bardzo ważny sprawdzian – mówi „PN” Fornalik. – Do meczu podchodzimy jak zwykle bardzo poważnie i oczywiście chcemy go wygrać. Zależy mi na tym, aby po dobrej grze i korzystnym wyniku zawodnicy nabrali pewności siebie i entuzjazmu. Bo potem już nie będzie możliwości na zbudowanie odpowiedniego klimatu przed Czarnogórą.
– Zespół Mortena Olsena był rozpracowywany tak wnikliwie jak Czarnogórcy, z którymi biało-czerwoni zmierzą się o punkty na początku września? – Mimo woli pewnie nawet dłużej, Duńczyków oglądaliśmy przecież podczas finałów Euro 2012. Przeanalizowaliśmy oczywiście dokładnie także ich spotkanie z Armenią, w którym doznali dotkliwej porażki, ale też i ostatnie powołania, bo trudno, aby po tak zimnym prysznicu w kadrze nie doszło do dopływu świeżej krwi. Sytuacja gości z Danii nie jest wcale łatwiejsza od naszej, mają pewnie jeszcze więcej powodów, aby zagrać z maksymalną determinacją, więc po prostu z góry musimy nastawić się na twardy bój z bardzo wymagającym zespołem. W przeszłości nie był to dla nas nigdy wygodny przeciwnik, ale to dobrze, bo właśnie taki sprawdzian jest nam w tym momencie potrzebny. Musimy już teraz zagrać na maksimum możliwości. A przy okazji dodać trochę nowej jakości. Po to zostali powołani zawodnicy, z których dotąd nie korzystałem.
– Czego spodziewa się pan Łukaszu Szukale? – Gra w dobrym klubie, jest podstawowym zawodnikiem Steauy, która bardzo dobrze spisywała się także wiosną w Lidze Europy. Był monitorowany od dłuższego czasu, przed spotkaniem z Czarnogórą powinniśmy jeszcze zobaczyć, jak zaprezentuje się na tle Legii w bukareszteńskim zespole, więc jego powołanie na mecz z Danią było poza wszelką dyskusją.
– Mateusz Klich też od dłuższego czasu był podglądany? – Odkąd zaczął grać w Holandii, znajdował się pod stałą obserwacją. Osobiście byłem na spotkaniu jego zespołu z Ajaksem, i nie będę ukrywał – wypadł wówczas średnio. Kolejne mecze pokazały jednak, że się rozwija i zasługuje na sprawdzenie.
– Chce pan wyjść na Czarnogórę z nowym stoperem i zaskoczyć obsadą pozycji numer 10? – Szukamy jakości na kilku pozycjach, ale na tych dwóch – w pierwszej kolejności. W meczu z Ukrainą sprawdzałem Radka Majewskiego, który był wtedy w szczytowej formie, którą chciałem wykorzystać. Wówczas się nie udało, ale pytanie, czy nie przetestować tego piłkarza w innych okolicznościach, pozostało. I nawet stawialiśmy je, wysyłając powołania na mecz z Danią, więc Radek na pewno nie jest skreślony. Wraz ze współpracownikami doszliśmy jednak do wniosku, że teraz potrzebujemy jednak czegoś innego. To znaczy zawodnika o innych parametrach.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.