Szkoleniowiec Ruchu Chorzów Waldemar Fornalik odniósł się do decyzji Komisji Licencyjnej PZPN, która przychyliła się do prośby Śląska Wrocław o rozgrywaniu meczów na Stadionie Miejskim bez kibiców drużyn przyjezdnych.
To właśnie wicemistrzowie Polski będą pierwszym rywalem „Niebieskim” podczas rundy wiosennej T-Mobile Ekstraklasy. Zdaniem Fornalika, decyzja o braku sympatyków drużyn, z którymi gra Śląsk, to wielkie nieporozumienie. – To kpina! – grzmiał opiekun Ruchu. – W pełni podpisuję się pod artykułem redaktora Dariusza Leśnikowskiego w „Sporcie”, który napisał, że rozłożono czerwony dywan przed Śląskiem w drodze do mistrzostwa Polski – dodał.
– Jak to jest, że Gdańsk, który także będzie w czerwcu areną mistrzostw Europy, może przyjmować kibiców gości, a Wrocław nie może? Czy chodzi o to, by wszystkie zespoły wystąpiły do PZPN-u o takie zakazy? Zawsze się przecież jakieś wytłumaczenie tej sytuacji znajdzie… Więc pytam – o co tu chodzi? Bo do tej pory sądziłem, że musimy zrobić wszystko, aby zapełnić kibicami nasze stadiony – kontynuował zdegustowany Fornalik.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.