Szkoleniowiec Ruchu Chorzów Waldemar Fornalik ma coraz więcej powodów do niepokoju. Na kilkanaście godzin przed pierwszym meczem półfinałowym Pucharu Polski z Wisłą Kraków opiekun Niebieskich nie wie z jakich piłkarzy będzie mógł skorzystać, a z jakich nie.
Od jakiegoś czasu na kontuzję pleców uskarża się Marek Zieńczuk, który opuścił ostatni mecz ligowy z Widzewem Łódź i dopiero po testach medycznych będzie wiadomo czy zagra on przeciwko Wiśle. Z urazem walczy także obrońca Ruchu Marek Szyndrowski, który ma problem ze stawem skokowym.
Jakby tego było mało, z Białą Gwiazda nie zagra Łukasz Burliga, który jest jedynie wypożyczony do chorzowskiej ekipy właśnie z Wisły.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.