Po raz ostatni Ruch Chorzów wygrał z Wisłą w Krakowie czternaście lat temu. Czy tym razem ta fatalna seria zostanie przełamana? – Na pewno nie jedziemy do Krakowa tylko się bronić – zadeklarował Waldemar Fornalik.
Ostatnie trzy ligowe spotkania Ruch Chorzów wygrał, ale do dobrych wyników w tej drużynie podchodzi się z dużym spokojem. – Te zwycięstwa nie pozbawiły nas czujności, nie zachłysnęliśmy się nimi na tyle, by nie wiedzieć, co jest grane. Wisła jest bardzo silnym zespołem, ma świetnych piłkarzy, walczy w europejskich pucharach. My natomiast jesteśmy zespołem, który bazuje w głównej mierze na dobrym przygotowaniu motorycznym – przyznał Fornalik.
Szkoleniowiec Niebieskich nie ma zamiaru nastawiać swojej drużyny na rozpaczliwą obronę bezbramkowego remisu w Krakowie. – Na pewno nie jedziemy do Krakowa tylko się bronić. Chcemy pokazać dobrą piłkę i dalej punktować. Jak się wygrywa, to nastroje w zespole muszą być dobre i mam nadzieję, że takie będą też po meczu z Wisłą – zaznaczył trener Ruchu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.