Już w sobotę w hicie 25. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Legia Warszawa zagra u siebie z Ruchem Chorzów. – Walczymy o mistrzostwo. To realna ocena sytuacji – przyznaje trener chorzowian, Waldemar Fornalik.
– Drużyna, która wygra sobotni mecz nie może automatycznie czuć się mistrzem Polski. Wiele zespołów z czołówki tabeli cały czas liczy się w walce o tytuł i tylko czeka na naszą słabszą dyspozycję. Nie zapominajmy o Polonii Warszawa czy Koronie Kielce. Moim zdaniem za wcześnie skreślono także Śląsk Wrocław, który może jeszcze wszystkich zaskoczyć. O tym, kto zostanie mistrzem zadecyduje sześć ostatnich kolejek – uważa opiekun Ruchu.
– Nikt z nas, nawet przed wznowieniem wiosennych rozgrywek, nie myślał, że sześć kolejek przed zakończeniem sezonu będziemy wiceliderem, który ma jedynie punkt straty do lidera. Patrząc na obecny układ w tabeli trudno nie myśleć o walce o tytuł mistrzowski. To nie tylko kwestia ambicji, realizacji marzeń, ale po prostu realna ocena rzeczywistości. Szansa na zdobycie tytułu, sprawia, że istnieje pewna presja. Sami ją wytworzyliśmy, mówiąc otwarcie co chcielibyśmy osiągnąć w tym sezonie. Ale ta świadomość nas nie paraliżuje, a raczej mobilizuje do tego, aby zawalczyć o pozytywny rezultat – zapewnia Waldemar Fornalik.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.