Jednym z hitów 19. kolejki T-Mobile Ekstraklasy będzie starcie Ruchu Chorzów z Lechem Poznań. Zdaniem Waldemara Fornalika nieznacznym faworytem tego meczu będzie jego drużyna.
– Patrząc na miejsca w tabeli Ruchu i Lecha, a także na wyniki pierwszych wiosennych spotkań można by stwierdzić, że jesteśmy faworytami piątkowego starcia – powiedział Fornalik. – Gdy jednak spojrzymy na tzw. kapitał ludzki, to sytuacja przedstawia się już trochę inaczej. Poza tym ja nie podchodziłbym do porażki Lecha z Bełchatowem w ostatecznych kategoriach. Równie dobrze Lech może znacznie poprawić grę w spotkaniu z nami – powiedział Fornalik.
– Czeka nas więc kolejne ciężkie spotkanie, kto wie, czy nie trudniejsze, niż na inaugurację z liderem – dodał opiekun „Niebieskich”.
Fornalik nie ma jednak wątpliwości, że Lech, który w kiepskim stylu zainaugurował wiosennej rozgrywki, tanio skóry w Chorzowie nie sprzeda. Jego zdaniem największym zagrożeniem dla bramki Ruchu będzie w. – To szalenie groźny zawodnik, który non stop absorbuje obrońców. Nie wolno go spuścić na chwilę z oka. Przypomina mi Roberta Lewandowskiego na pewnym etapie, dla którego polska liga była „za ciasna”, wręcz ją przerastał. Trzeba na niego uważać, bo jest bardzo groźny – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.