– Moim zdaniem zrobiliśmy spory krok do przodu w ciągu kilku ostatnich dni i ten postęp jest zauważalny – powiedział Waldemar Fornalik po meczu sparingowym z AEL Limassol.
Starcie Niebieskich z mistrzem Cypru zakończyło się remisem 1:1. – Nasz rywal także trenuje od dwóch tygodni i jest na podobnym etapie przygotowań jak my. Spodziewałem się, że mogą nam sprawić więcej kłopotów na boisku, ale mecz, zwłaszcza na początku, był bardzo wyrównany. Po 20 minutach to my przystąpiliśmy do ataku i gra stała się bardziej ofensywna. Także nasi przeciwnicy stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji do strzelenia bramki i jedna z nich zakończyła się golem – powiedział po spotkaniu Fornalik.
– W drugiej połowie spotkania dokonałem kilku zmian. Udało nam się kilka razy zagrozić bramce rywala, ale ostatecznie bramkarza pokonał Arek Piech po podaniu Pawła Lisowskiego. Ważne jest również fakt, gdzie odbyło się to spotkanie. To, że mogliśmy zagrać na stadionie Groclinu, a nie na boisku otoczonym siatką sprawiło, że mecz miał odpowiednią atmosferę. Takie elementy również mają znaczenie w trakcie przygotowań do nowego sezonu – zakończył szkoleniowiec Niebieskich.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.