Takiej postawy Ruchu Chorzów od początku sezonu chyba nikt się nie spodziewał. Niebiescy zdobyli już trzynaście punktów. W sobotę drużyna prowadzona przez Waldemara Fornalika ograła 1:0 Podbeskidzie Bielsko-Biała.
– Spotkały się dwie charakterne drużyny. Wiedzieliśmy, że oprócz gry w piłkę, to będzie ważne. Spotkanie nie było porywające, jeśli chodzi o poziom. Ale pokazaliśmy wolę walki i skuteczność. Przeprowadziliśmy bardzo dobrą akcję bramkową. Z początku drugiej połowy można było sprawę załatwić, bo Arek Piech dwa razy miał sytuację, ale w końcówce było nerwowo. Podbeskidzie jest na fali wznoszącej, więc jesteśmy bardzo zadowoleni ze zwycięstwa. To nie przyszło nam łatwo – przyznał po spotkaniu Fornalik.
Z Podbeskidziem chorzowska ekipa wygrała 1:0 po trafieniu Macieja Jankowskiego. Niebiescy mają na swoim koncie już trzynaście punktów i są w samej czołówce ligowej stawki.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.