Stery reprezentacji Polski dzierży aktualnie Franciszek Smuda, jednak jego kontrakt wygasa po EURO 2012. Czy „Franz” pozostanie w kadrze na dłużej? A jeśli nie, to kto zostanie jego następcą? PZPN ma swojego faworyta.
Jednym z najbardziej cenionych polskich szkoleniowców jest obecnie Waldemar Fornalik. Młody trener mimo dość słabej kondycji finansowej swojego Ruchu Chorzów, potrafił zbudować przy Cichej zespół na miarę walki o mistrzostwo Polski i Puchar Polski. Przed kilkoma tygodniami Fornalik przedłużył swój kontrakt z Ruchem, ale kto wie czy już w lecie nie będzie musiał zmienić swoich planów.
Fornalik jest podobno faworytem Antoniego Piechniczka, którego zdanie nadal wiele znaczny w Polskim Związku Piłki Nożnej. Nie można więc wykluczyć, że po mistrzostwach Europy, to właśnie jego nazwisko będzie znajdować się na czele faworytów do objęcia schedy po Smudzie.
– Jeżeli tak by było, to miałbym ogromną satysfakcję. Po to coś się w życiu robi, aby być zauważonym. Poprowadzić reprezentację? Marzenie. Byłoby to coś pięknego – powiedział sam zainteresowany.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.