Arka Gdynia na finiszu sezonu wskoczyła na fotel wicelidera Fortuna I Ligi. Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza ograli 2:0 Łódzki Klub Sportowy.
W rundzie wiosennej Arka nie ma sobie równych. W 10 meczach gdynianie odnieśli aż 9 zwycięstw i tylko raz byli zmuszeni podzielić się punktami z rywalem. Żadna inna pierwszoligowa ekipa nie punktuje tak dobrze. Tym razem ofiarą podopiecznych Ryszarda Tarasiewicza padł ŁKS.
O losach spotkania na korzyść zespołu z Trójmiasta przesądziły dwa rzuty karne. W 11. i 61. minucie do piłki ustawionej na jedenastym metrze podchodził Hubert Adamczyk. I dwukrotnie nie chybił.
Tym samym Arka – po raz pierwszy w obecnym sezonie – znalazła się na drugim miejscu w tabeli, wyprzedzając dotychczasowego wicelidera, bowiem Widzew Łódź w tej kolejce uległ 1:2 Koronie Kielce i teraz musi oglądać plecy Tarasiewicza i spółki.
Arkowcy mają wszystko w swoich nogach. Jeśli nie zaliczą wpadki na finiszu sezonu w pozostałych czterech meczach, mogą być pewni uzyskania bezpośredniego awansu do PKO Bank Polski Ekstraklasy.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.