Odra Opole postawiła kolejny krok w wyścigu po utrzymanie w Fortuna 1. Lidze. Dzięki wygranej nad Chrobrym Głogów (1:0) podopiecznym Dietmara Brehmera udało się wydostać ze strefy spadkowej.
Starcie w Opolu być może nie było zapowiadane jako szlagier kolejki na zapleczu Ekstraklasy, jednak stawka tego spotkania była naprawdę spora. Obie zainteresowane drużyny są bowiem zamieszane w walkę o utrzymanie i potrzebują punktów niczym tlenu. Gdyby Odra wygrała, wtedy udałoby się jej wydostać „ponad kreskę”, natomiast zwycięstwo Chrobrego mogło mu dać awans do środka ligowej tabeli.
Tak jak można było się spodziewać, mecz toczył się od początku pod dyktando gospodarzy, którzy całkiem niedawno ograli na swoim terenie Wartę Poznań. Nie była to jednak żadna znacząca dominacja, a to z kolei miało przełożenia na ilość oraz jakość okazji bramkowych.
Czas mijał, a emocje wcale nie rosły. Najlepszym dowodem na potwierdzenie tego, że w Opolu oglądaliśmy słabe zawody był fakt, że kiedy na stadionowym zegarze wybiła 80 minuta, statystyka celnych strzałów wynosiła zaledwie 1:0 na korzyść gospodarzy. A skoro się nie strzela, to próżno oczekiwać goli.
Kiedy zawody zbliżały się już powoli do końca i wszystko wskazywało na to, że obie drużyny podzielą się punktami, Odra w końcu dopięła swego. W 88. minucie do siatki trafił Piotr Żemło i jak się okazało, była to bramka na wagę zwycięstwa gospodarzy.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.