W drugim niedzielnym spotkaniu w ramach szesnastej kolejki Fortuna 1. Ligi Stomil Olsztyn podjął Zagłębie Sosnowiec. Górą byli gospodarze.
Sympatycy Stomilu Olsztyn mają powody do radości. (fot. Kacper Kirklewski/400mm.pl)
Stawką rywalizacji było miejsce poza strefą spadkową. Przed pierwszym gwizdkiem arbitra zajmowali je olsztynianie, lecz dobry wynik mógł zapewnić im awans. Ekipa z Sosnowca musiała bronić piętnastej pozycji w tabeli.
Swego dopiął Stomil. Gospodarze zaczęli od bardzo mocnego uderzenia. Po 10 minutach prowadzili już 2:0. Najpierw trafił Patryk Mikita, potem podwyższył Jonatan Straus.
Goście zdobyli wprawdzie bramkę do szatni – w 43. minucie na listę strzelców wpisał się Szymon Pawłowski – ale zdała się ona na niewiele. Nie wpłynęła na morale przeciwnika, który tuż po przerwie ukąsił po raz trzeci. Rezultat ustalił Łukasz Moneta.
Stomil Olsztyn wygrał i znalazł się nad kreską. Ma punkt więcej od Zagłębia Sosnowiec, które znalazło się w strefie spadkowej.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.