Fortuna za Aubameyanga? Ile BVB zarobi na swoim napastniku?
Pierre-Emerick Aubameyang będzie bez dwóch zdań jednym z najbardziej rozchwytywanych piłkarz podczas letniej przerwy. Napastnik Borussii Dortmund znajduje się od miesięcy w wybornej formie i nie może dziwić, że zwróciło to uwagę jeszcze większych i bogatszych klubów, w tym Realu Madryt.
Ile Borussia może zarobić na swoim najlepszym strzelcu? (foto: Ł.Skwiot)
Hiszpańskie media uważają, że skoro szanse na pozyskanie przez Królewskich Roberta Lewandowskiego mocno zmalały, to teraz wzrok Florentino Pereza skierował się na innego czołowego snajpera Bundesligi – właśnie Aubameyanga.
Od początku sezonu 26-letni Gabończyk wystąpił na wszystkich frontach w 40 spotkaniach. W tym czasie udało mu się strzelić aż 35 goi i dołożyć do tego imponującego dorobku 11 asyst. Taki bilans musi budzić podziw i nic dziwnego, że Real Madryt jest gotowy do wyłożenia za Aubameyanga naprawdę sporych pieniędzy.
Jak sporych? Do tej pory mówiło się o ofercie rzędu nawet 80 milionów euro, co wydaje się być astronomiczną kwotą. Jak się jednak okazało, nie dla wszystkich. Hans-Joachim Watzke, dyrektor generalny Borussii Dortmund wyjawił, że w przypadku Aubameyanga powinno się raczej mówić o trzycyfrowej kwocie.
– Cóż, jeśli w jego sprawie ktoś złoży propozycję 100, czy nawet 120 milionów euro, to wtedy na pewną ją przedyskutujemy – powiedział Watzke, cytowany przez dziennik „Kicker”.
BVB może stawiać wygórowane warunki, ponieważ Aubameyang ma ważny kontrakt do końca czerwca 2020 roku. Można się więc spodziewać, że jeśli napastnik gdziekolwiek odejdzie, to za rekordową dla Borussii kwotę transferową.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.