– Gole wbite drużynie z Niemiec to taka, pewnego rodzaju, nagroda. Jako drużyna jesteśmy zadowoleni z kolejnej wygranej. Co ważne, potrafiliśmy się podnieść z wyniku 0:1. Strzeliliśmy 4 gole i w zasadzie całą drugą połowę prowadziliśmy grę. W dodatku mecz rozgrywany był w fatalnych warunkach – przy minimalnej widoczności. Miałem szanse zdobyć jeszcze z dwie bramki, ale padający śnieg utrudniał skuteczne wykończenie akcji – wspomina gracz „Portowców”.
Na jakiej pozycji będzie występował Frączczak w rundzie wiosennej? – O to trzeba spytać trenera. Skoro wystawia mnie w ataku, to staram się grać jak najlepiej i ostatnio całkiem fajnie mi to wychodzi. Napastnika rozlicza się ze strzelonych goli, a tych ostatnio kilka zdobyłem – odpowiada główny zainteresowany.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.